Sad24
StoryEditorEksport gruszek

GUS kontra WAPA. Różnica w prognozach zbiorów gruszek przekracza 60 tys. ton

Data:  21 sierpnia 2026Autor:
21 sierpnia 2026

Tak ogromna rozbieżność w prognozach nie jest już niepokojąca, lecz niebezpieczna. W końcu jedna instytucja mówi, że owoców będzie mniej niż rok temu. Druga mówi, że będzie ich więcej niż rok temu...

Tak ogromna rozbieżność w prognozach nie jest już niepokojąca, lecz niebezpieczna. W końcu jedna instytucja mówi, że owoców będzie mniej niż rok temu. Druga mówi, że będzie ich więcej niż rok temu...

Rynek gruszek na Letnich Pokazach Gruszowych

Na Letnich Pokazach Gruszowych 2026 nie zabrakło miejsca na kilka słów o handlu gruszkami. Na początku swojego wystąpienia mówił o tym Marcin Piesiewicz. Zaczął od szacunków plonów i ogromnej rozbieżności między wyliczeniami GUS i WAPA. Zauważył, że z każdym rokiem różnice są większe, co jest bardzo niepokojące.

W tym roku sytuacja jest jeszcze bardziej zdumiewająca. Według GUS produkcja gruszek w Polsce spadnie o ponad 14% do poziomu 67 tys. ton. Kilka dni po tej wstępnej prognozie, na kongresie Prognosfruit, zaprezentowano dane WAPA. Zgodnie z nimi produkcja gruszek w Polsce wzrośnie o 18% – ze 110 do 130 tys. ton.

Które dane są bliższe prawdy? To wręcz kuriozalna sytuacja, gdy do uczestników rynku docierają całkowicie sprzeczne informacje. Mówimy o ponad 60 tys. ton różnicy. To wolumen, który może oznaczać całkowicie odmienny handel w sezonie 2026/2027...

Znów mamy jednego odbiorcę

Marcin Piesiewicz prześledził także dane o eksporcie gruszek i zwrócił uwagę na to, jak bardzo „kruchy” jest dzisiejszy układ w handlu. W tym sezonie gruszki przede wszystkim reeksportujemy na Białoruś, ale trafiają tam także polskie owoce. Niezależnie od tego jest to biznes dla dziesiątek polskich firm.

Jeśli prześledzimy dane z tego sezonu – od września do czerwca – to zauważymy, że blisko 85% owoców trafia do jednego kraju. Tym krajem jest wspomniana Białoruś. Sadownik i doradca podkreślał, że w przypadku kolejnego kryzysu politycznego, migracyjnego czy militarnego dłuższe zamknięcie tej granicy byłoby katastrofalne w skutkach.

Na koniec rozważań zwrócił uwagę, że byłoby to bardziej niebezpieczne dla nas niż dla Belgów i Holendrów. Nasze owoce trafiają do krajów Unii w niedużych ilościach. Natomiast gruszki z Beneluksu znajdziemy praktycznie w całej Europie Zachodniej.

image
FOTO: Sad24
21. sierpień 2026 08:14