Sad24
StoryEditorBronisze

Jabłek jest dużo, ale handel nie przyspiesza. Na Broniszach znów trzeba czekać

Data:  26 marzec 2026Autor:
26 marzec 2026

Po dłuższym spacerze po rynku i wielu rozmowach z sadownikami trudno mieć dobre wnioski. Handel jabłkami idzie wolno, podaż jest duża, a ceny jabłek od tygodni stoją w miejscu. Koszty rosną, kolejka do sprzedaży się wydłuża i dziś wielu sprzedających bardziej czeka, niż handluje.

Po dłuższym spacerze po rynku i wielu rozmowach z sadownikami trudno mieć dobre wnioski. Handel jabłkami idzie wolno, podaż jest duża, a ceny jabłek od tygodni stoją w miejscu. Koszty rosną, kolejka do sprzedaży się wydłuża i dziś wielu sprzedających bardziej czeka, niż handluje.

Czwartek na Broniszach – największa podaż

Obecnie nie ma większego znaczenia, z czym przyjedziemy na rynek. – Swoje trzeba odstać. Jeśli masz ponad sto skrzynek, to szykuj się na dwie doby – wyjaśnia na wstępie pierwszy z naszych rozmówców. Są odmiany tańsze i droższe, ale tempo sprzedaży jest dalekie od płynnego.

W przypadku odmian, które zawsze cieszyły się na rynku lepszym „wzięciem”, mówimy o przedziale od 40 do 50 zł za skrzynkę (2,66–3,33 zł/kg). Chodzi o Lobo, Empire, Boskoopa i Red Boskoopa oraz niemal nieobecnego już Cortlanda.

Nieco tańsze są Alwa, Red Delicious, Golden Delicious czy Mutsu w topowej jakości, oferowane przez sprzedających z drugiej ręki. W tym wypadku najczęściej słyszymy stawki od 35 do 40 zł za skrzynkę (2,33–2,66 zł/kg).

Największa pod względem masy jest oferta najpowszechniej uprawianych odmian w Polsce. Można odnieść wrażenie, że nieznacznie dominuje Red Jonaprince. Niemal równie dużo jest Szampiona, Ligola czy odmian z grupy Jonagolda. W każdym przypadku sadownicy cenią je po 30 zł za skrzynkę w przypadku wyższej jakości (2,00 zł/kg). „Drobne” jabłka to 25, 22, a nawet 20 zł za skrzynkę…

 

26. marzec 2026 16:40