Sad24
StoryEditorCeny jabłek

Jedni czekają, inni sprzedają. Po przymrozkach ceny jabłek zaczęły rosnąć

Data:  06 maj 2026Autor:
06 maj 2026

Jedni ryzykują i czekają, a inni sprzedają. Przybywa zarówno ogłoszeń kupna, jak i sprzedaży. Kupujący z dystansem podchodzą do oczekiwań rzędu 3,00–4,00 zł/kg, ale mimo wszystko nieco podnieśli ceny zakupu względem kwietnia. Minie jeszcze trochę czasu, zanim rynek zaakceptuje „nowe rozdanie” po mroźnej końcówce kwietnia.

Jedni ryzykują i czekają, a inni sprzedają. Przybywa zarówno ogłoszeń kupna, jak i sprzedaży. Kupujący z dystansem podchodzą do oczekiwań rzędu 3,00–4,00 zł/kg, ale mimo wszystko nieco podnieśli ceny zakupu względem kwietnia. Minie jeszcze trochę czasu, zanim rynek zaakceptuje „nowe rozdanie” po mroźnej końcówce kwietnia.

Rosnące oczekiwania sadowników

Rosnące oczekiwania sadowników co do cen jabłek są rzecz jasna przyjmowane przez handlujących z niechęcią i dystansem. Jednak niechęć do płacenia wyższych stawek i argumenty przeciw propozycjom sadowników to w obecnej sytuacji najmniejszy problem. Kluczowe jest to, czy rynek zaakceptuje te stawki, a ten proces przebiega bardzo powoli.

Z jednej strony największą przeszkodą dla wyraźnej i szybkiej poprawy cen pozostają duże zapasy jabłek. Dotyczy to nie tylko Polski, ale i całej Europy. Z drugiej strony pojawiają się zapowiedzi przechowania jabłek do nowego sezonu i apele o wstrzymanie się ze sprzedażą po przymrozkach. Po ostatnim tygodniu kwietnia coraz częściej słyszymy opinię, że teraz sadowników czeka „wóz albo przewóz”. Ci, którzy zapowiadają dalsze wstrzymanie sprzedaży, są przekonani, że na tym wygrają. Każdy jednak podejmuje decyzje biznesowe na własną odpowiedzialność.

Nieduże wzrosty cen jabłek to fakt

Jeśli chodzi o kupujących, to na razie oferują tylko nieco lepsze stawki niż pod koniec kwietnia. Nadal są one dalekie od satysfakcjonujących, jeśli mówimy o przechowaniu do maja. Z drugiej strony podwyżki są faktem.

Wielokrotnie pisaliśmy o dużych wysyłkach na rynki wschodnie. Trafia tam przede wszystkim Idared. W tym przypadku kupujący oferują najczęściej 1,50 zł/kg za wagę oraz 1,60–1,70 zł/kg po sortowaniu, za jabłka powyżej 70 mm. Patrząc na zimowe ceny i popyt na Idareda, ta odmiana wydaje się największym wygranym tej wiosny.

Pozostając przy rynkach wschodnich, nieco wyższe są ceny Red Jonaprinca. Jeden z naszych rozmówców za topową jakość jest w stanie zaoferować 1,60 zł/kg za wagę w skrzyni. Kolejny kupuje po 1,80 zł/kg do sortowania. Dodaje, że przy tej cenie wychodzi na zero, a komentarz pozostawiamy Wam. W tym samym czasie sadownicy informują nas, że Białorusini oferują w tym wypadku już 2,00 zł/kg.

W chłodniach jest jeszcze sporo Gali

Na rynku nadal nie brakuje Gali. Jeden z kupujących zastrzega, że kupuje tę odmianę z przeznaczeniem na rynek krajowy i bliski eksport. Owoce nie są już w odpowiedniej kondycji, by wysyłać je w daleką drogę morską do Azji Południowo-Wschodniej. Nasz rozmówca oferuje 2,30 zł/kg po sortowaniu za jabłka powyżej 68 mm.

W rozmowie nie kryje żalu do sadowników, którzy wstrzymywali się ze sprzedażą w grudniu. Twierdzi – i trudno odmówić mu racji – że w grudniu i styczniu sprzedałby o 20–30% więcej Gali, ale nie mógł jej dokupić. Dziś pyta sadowników, co było lepsze finansowo: sprzedaż w grudniu po 2,40 zł/kg czy sprzedaż w maju po 2,30 zł/kg przy tych samych wymaganiach, ale większym odsetku jabłek tracących jędrność przy ogonku?

Najdroższa odmiana? Alwa

Jest jeszcze Alwa, która już w miesiącach zimowych skutecznie „goniła” Galę pod względem ceny. Obecnie jest, a raczej może być, najdroższą odmianą. Jeśli mamy owoce najwyższej jakości, o atrakcyjnym, wręcz bordowym wybarwieniu, możemy liczyć nawet na 3,00 zł za każdy kilogram.

Nie brakuje też partii o niższej jakości, za które kupujący oferują tyle samo co za Idareda. Podsumowując, w tym przypadku rozrzut cenowy jest zdecydowanie największy.

06. maj 2026 14:09