Zarodniki jeszcze niedojrzałe
Jak wyjaśnia Piotr Zieliński z Gruppa Organic, na ten moment sprawdził źródło infekcji, czyli dojrzałość zarodników. Dziś nie ma jeszcze dojrzałych zarodników workowych. To oznacza, że nawet jeśli pojawią się opady, infekcja parcha na razie nam nie grozi.
To ważna informacja dla sadowników, bo w wielu gospodarstwach pojawia się już pytanie, czy zaczynać ochronę typowo przeciw parchowi. Na dziś odpowiedź jest prosta – to jeszcze nie ten moment.
Miedź tak, ale nie na parcha
Brak dojrzałych zarodników nie oznacza jednak, że można całkowicie odpuścić zabiegi. Piotr Zieliński podkreśla, że zabieg fitosanitarny środkami miedziowymi jest jak najbardziej wskazany. Chodzi przede wszystkim o możliwość wystąpienia lokalnych uszkodzeń kory po zimie czy zabezpieczenie ran po cięciu.
Ochłodzenie przesunie termin
W najbliższych dniach spodziewane jest ochłodzenie. Jeśli prognozy się potwierdzą, presja dojrzałości zarodników znów się odsunie. Typowa ochrona przeciw parchowi rozpocznie się prawdopodobnie dopiero w okolicach świąt wielkanocnych, czyli za około dwa tygodnie.
Na zabiegi przeciw parchowi przyjdzie jeszcze czas. Teraz ważniejsze jest zabezpieczenie sadów po zimie i spokojne przygotowanie się do właściwego startu ochrony.

