Wyjątkowo upalny weekend
Do Polski dotrze pod koniec tygodnia masa gorącego powietrza, która już dziś przynosi nad zachodnią Europą bardzo wysokie temperatury. Począwszy od wtorku (23.06.2026) co dzień będzie coraz cieplej. Największego „żaru” mamy doświadczyć w niedzielę. Upały widzimy we wszystkich modelach meteorologicznych. Pytanie tylko, jakie faktycznie będą i czy padną rekordy ciepła?
W przypadku niedzieli widzimy wyraźne różnice w maksymalnych temperaturach. Dwa modele prognozują dla centralnej polski 34-37°C. Z kolei najwyższe wartości wyliczają algorytmy modelu ECMWF, zgodnie z którymi w centrum kraju, w niedzielę mamy zanotować 36-39°C
Rekord ciepła w czerwcu?
Zdecydowanie najgoręcej zapowiada się niedziela. Zgodnie z wyliczeniami modelu ECMWF, na Dolnym Śląsku, w województwie lubuskim i na południu województwa wielkopolskiego temperatura ma wynieść nawet 40-41°C. W zagłębiach sadowniczych również będzie wyjątkowo gorąco, co zwiększa ryzyko oparzeń słonecznych. W centralnej Polsce mamy zanotować według wyliczeń tego modelu 36-39°C. O jeden czy dwa stopnie mniej ma być w rejonie Sandomierza.
Jeśli prognozy się sprawdzą to jest dość prawdopodobne, że może paść rekord temperatur w czerwcu, który w Polsce obecnie wynosi 38,3°C. Został on zmierzony w 2019 roku w Radzyniu, a następnie wyrównany w 2022 roku w Słubicach.
Tak wygląda mało czytelna prognoza (najgorętszy model ECMWF) maksymalnej temperatury na niedzielne popołudnie. Upał ominie jedynie wyższe partie gór.
Zdjęcie główne wygenerowane przez sztuczną inteligencję
