Nierówna stanowczość państwa
O tej sprawie słyszał już chyba cały kraj... Przypomnijmy, że w piątek, 8 sierpnia 2026 roku, rolnik zaorał nowo położony asfalt w Gliwicach. Skomplikowany spór własnościowy nie został jeszcze rozstrzygnięty. Niezależnie od tego, która strona ma rację w kwestii gruntu, rolnicy z całego kraju zwracają uwagę na coś innego.
Chodzi o szybkość, z jaką potrafią działać polskie służby i prokuratura. Potrafią, jeśli chcą, mogą albo mają takie instrukcje z rządu... Potrafią, gdy zatrzymany nie ma wielomilionowego kapitału i „armii” najlepszych prawników, którzy go obronią.
Zarzuty w niecałe dwie doby
Przypomnijmy, że do zaorania nowego asfaltu doszło w piątek około godziny 12:30. Pół godziny po wydarzeniu rolnik został zatrzymany przez policję, a jego ciągnik skonfiskowano. Został błyskawicznie ujęty, zakuty w kajdanki i trafił do aresztu. W tym miejscu czytamy złośliwe komentarze o „brawurowej” akcji gliwickich policjantów wobec 60-latka.
Zgodnie z przepisami, niecałe dwie doby później – w niedzielne przedpołudnie – usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości, przedstawiony w Prokuraturze Rejonowej Gliwice-Zachód. Za to, rzecz jasna, powinien odpowiedzieć przed sądem.
Tymczasowy areszt po decyzji sądu
Prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Sąd również zadziałał bardzo szybko i zdecydował, że areszt jest konieczny. Dziś przed południem, 10 sierpnia 2026 roku, rolnik trafił tymczasowo na trzy miesiące za kratki, co rzecz jasna nie przesądza o jego winie. Straty, które miał spowodować, oszacowano na 400 tys. zł.
W efekcie w mediach rozgorzała gorąca dyskusja. Zdaniem polityków opozycji już sam wniosek prokuratora o tymczasowy areszt jest skandalem. Inni podkreślają, że rolnika potraktowano jak bardzo niebezpiecznego przestępcę, a wymiar sprawiedliwości w tym przypadku zadziałał nadzwyczaj szybko i sprawnie.
Państwo słabe wobec silnych
- afera T.B. Fruit,
- afera Kampol-Fruit,
- afera zbożowa – import zboża technicznego.
Dla kontrastu warto wymienić chociażby trzy powyższe afery z branży rolnej, wobec których zaoranie 200 metrów asfaltu to finansowo nic nieznaczący epizod. W grę wchodzą setki milionów złotych, oszustwa na szkodę Skarbu Państwa i setki poszkodowanych rolników... Nie przypominamy sobie, żeby w którymkolwiek przypadku służby działały tak szybko i skutecznie...
Każda z powyższych spraw „ciągnie się” od 3–4 lat. Mamy za to Fundusz Ochrony Rolnictwa, na który wszyscy się składamy. Dzięki niemu i wypłatom rekompensat po bankructwach państwo ma mniej problemów z rolnikami upominającymi się o sprawiedliwość, a służby mają nieco mniej pracy...
