Sad24
StoryEditorMateriał promocyjny

Owocówka jabłkóweczka. O skuteczności ochrony decyduje właściwy termin

Data:  03 czerwiec 2026Autor:
03 czerwiec 2026

Jesteśmy w momencie, kiedy trzeba wykonać pierwszy zabieg na owocówkę jabłkóweczkę. Jak wyznaczyć właściwy termin i jak działają preparaty wirusowe? Wyjaśnia dr Michał Pniak z Biocont Polska.

Jesteśmy w momencie, kiedy trzeba wykonać pierwszy zabieg na owocówkę jabłkóweczkę. Jak wyznaczyć właściwy termin i jak działają preparaty wirusowe? Wyjaśnia dr Michał Pniak z Biocont Polska.

Cały materiał filmowy możeie obejrzeć tutaj: 

Najważniejszy jest pierwszy odłów

Początek ochrony przed owocówką trzeba oprzeć na monitoringu. Do tego potrzebna jest pułapka feromonowa, która powinna być rozwieszona już wcześniej. Najważniejszy jest moment odłowienia pierwszych samców. To od niego zaczyna się liczenie sumy temperatur efektywnych.

Jak podaje dr Michał Pniak, pierwszy zabieg należy wykonać po osiągnięciu 85 stopniodni od pierwszego odłowu. To właśnie ten moment wyznacza początek ochrony. Nie ma tu znaczenia, czy później liczba odławianych motyli rośnie, czy spada. 

Trzeba trafić w fazę czarnej główki

Sam termin liczony ze stopniodni to nie wszystko. Trzeba jeszcze dobrze rozumieć, na jakim etapie rozwoju jest szkodnik. Właściwy moment przypada wtedy, gdy w jajach widać tak zwaną czarną główkę. To faza, w której przez osłonę jaja prześwituje głowa gąsienicy, a sam wylęg jest już bardzo blisko. To właśnie wtedy zabieg ma największy sens. Jeśli zostanie wykonany za późno i gąsienice zdążą wejść do zawiązków, a skuteczność wyraźnie spadnie.

Samce to jedno, ale trzeba patrzeć też na składanie jaj

Dr Michał Pniak zwraca również uwagę, że samce odławiane w pułapkach to tylko część obrazu. Trzeba pamiętać, że krótko po ich pojawieniu się samice zaczynają składać jaja.

Najczęściej dzieje się to wieczorem, około godziny 19–20, ale tylko wtedy, gdy temperatura przed zachodem słońca wynosi około 18°C. Jeśli jest chłodniej, w granicach 14–15°C, składanie jaj nie następuje. To ważna wskazówka przy ocenie ryzyka i planowaniu terminu zabiegu.

Preparat musi trafić do przewodu pokarmowego gąsienicy

Naukowiec omawia w materiale rozwiązania wirusowe stosowane przeciwko owocówce. Ich działanie opiera się na tym, że wirus musi trafić do układu pokarmowego gąsienicy. Dopiero wtedy dochodzi do aktywacji i namnażania wirusa w organizmie szkodnika.

Najlepszy termin na zabieg

W przypadku omawianych rozwiązań bardzo ważny jest sposób wykonania zabiegu. Dr M. Pniak zaleca, by oprysk przeprowadzać wieczorem albo w dzień pochmurny. Powód jest prosty: wirusy są wrażliwe na promieniowanie UV, szczególnie zanim wyschną na powierzchni liścia czy owocu. Dlatego trzeba zadbać o to, by po zabiegu nie było od razu silnego nasłonecznienia.

Zabieg trzeba powtarzać

Jednorazowy zabieg nie wystarczy. Żeby wirus był stale obecny na powierzchni liści i owoców w okresie wylęgania gąsienic, ochronę trzeba powtarzać średnio co 8–10 dni. Jak zaznacza dr Michał Pniak, najbardziej praktyczna zasada to powtórka co 8 pełnych, słonecznych dni.

Deszcz nie jest dużym problemem

Po wyschnięciu preparatu na liściu jego zmywanie nie stanowi dużego problemu. Jak podaje specjalista, nawet opad rzędu 80 mm nie powinien wymuszać dodatkowego zabiegu tylko z tego powodu. 

10. czerwiec 2026 15:30