„Ceny Paliw Niżej” – rząd chce obniżyć ceny paliw
Rząd chwali się przyjętym pakietem ustaw promowanych pod nazwą „Ceny Paliw Niżej” (CPN). Część przepisów obowiązuje już dziś. Z punktu widzenia marketingu politycznego wszystko brzmi wspaniale i właśnie „odtrąbiono sukces”, ponieważ obniżki mają sięgnąć 1,20 zł na litrze. Jak zawsze, ważne są szczegóły i wyjątki. Ich analiza nie pozostawia złudzeń. To tymczasowe rozwiązanie, które w pewnym scenariuszu może przynieść więcej szkód niż pożytku. Wspomniany pakiet wprowadza dwie kluczowe zmiany w podatkach doliczanych do cen paliw:
- obniża stawkę podatku VAT na paliwa z 23% do 8% do 30 czerwca bieżącego roku,
- obniża akcyzę do poziomu unijnego minimum, czyli o 29 gr/l w przypadku benzyny oraz o 28 gr/l w przypadku ON, również do 30 czerwca bieżącego roku.
Jeśli rząd nie zdecyduje się na zmiany, to już w projekcie ustawy założono dość krótki okres obowiązywania niższych podatków. Warto dodać, że hurtowe ceny obniżył również największy w Polsce producent paliw – PKN Orlen. Dziś 1 litr staniał w hurcie o 28 groszy względem sobotniej ceny. Czy wszystko pójdzie zgodnie z planem? Przekonamy się o tym bardzo szybko.
Maksymalne ceny paliw – wrócił socjalizm?
Powyższy tytuł jest tylko trochę złośliwy. Omawiane przepisy mają teoretycznie jedną ogromną zaletę. Uniemożliwiają maksymalizację zysków w oparciu o dezinformację i panikę, których nie brakuje w obliczu poważnego konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Wad również nie brakuje. Krytycy mówią, że w Polsce znów obowiązują zasady gospodarki centralnie planowanej. Skoro dziś rząd ustala maksymalne ceny paliw, to może jutro ustali minimalne ceny skupu pszenicy? Eksperci zwracają uwagę, że to nie politycy powinni ustalać maksymalną marżę dla branży paliwowej na poziomie 0,30 zł. Powinna być ona wynikiem kalkulacji kosztów, konkurencji i rynkowych realiów. Jak będzie ustalana maksymalna cena detaliczna paliw? W przyjętym projekcie ustawy czytamy:
„Zgodnie z opracowywaną formułą, cenę maksymalną ustala się jako sumę średniej arytmetycznej ceny hurtowej sprzedaży paliwa za 1 dm3 paliw ciekłych, ustalonej na podstawie cen tych paliw stosowanych w poprzednim dniu roboczym przez 5 producentów lub handlowców mających największy udział w krajowym rynku paliw, powiększonej o podatek akcyzowy oraz opłatę paliwową, oraz kwoty tytułem pokrycia kosztów sprzedaży w wysokości 0,30 zł za 1 litr, powiększoną o podatek od towarów i usług” – czytamy w projekcie ustawy.
Za miesiąc zapłaczemy na stacjach?
Przyszłości oczywiście nikt nie przewidzi. Niestety, na pokój na Bliskim Wschodzie raczej się nie zanosi. Zwłaszcza jeśli wierzymy w lądową interwencję Amerykanów w Iranie. Potwierdzają to rosnące ceny paliw. Dziś (30.03.2026) baryłka ropy naftowej kosztuje 102 dolary i ma tendencję wzrostową.
Jeśli założymy powyższy, negatywny scenariusz, to od 1 lipca czeka nas skokowy wzrost cen. Wtedy przestaną obowiązywać omawiane przepisy. Wówczas do wyższej ceny hurtowej będzie doliczony 23% VAT i pełna stawka akcyzy. Tylko teoretycznie zapytamy, czy na majówkę ceny za litr będą już dwucyfrowe?
Źródło: www.legislacja.gov.pl/www.money.pl

