Iran zakazuje eksportu produktów rolnych
Wojna z Iranem trwa już ponad dwa tygodnie. Media skupiają się na atakach, cenach ropy i bombardowaniach. Warto jednak odnotować istotną kwestię dla naszej branży. Od 3 marca obowiązuje całkowity zakaz eksportu produktów rolnych z Iranu. Czy ten fakt ma znaczenie? Oczywiście, że tak, i to większe, niż może nam się wydawać.
To, że Polska ma niewielką wymianę handlową z Iranem, nie oznacza jeszcze, że każdy kraj może powiedzieć to samo. Iran jest ważnym lub wręcz kluczowym producentem wielu gatunków owoców, warzyw i orzechów. Holendrzy wyliczyli, że w przypadku 20 gatunków Iran znajduje się w gronie 10 największych producentów na świecie. Na przykład zajmuje 3. miejsce w produkcji pistacji, pigw i granatów. Jest też 4. producentem daktyli, moreli i orzechów ogółem.
Ktoś zawsze korzysta na wojnie…
Jeśli z dnia na dzień taki kraj przestaje eksportować swoje płody rolne, to wydarzenie musi zachwiać rynkami i łańcuchami dostaw. Bez wątpienia wpłynie to także na ceny w Azji. Wyobraźmy sobie, że od jutra z Polski nie wyjeżdża ani jedna tona owoców i warzyw. Jak wpłynęłoby to na eksport z innych krajów?
Teoretycznie mogłaby z tego wyniknąć pewna korzyść dla Polski. Iran to największy dostawca jabłek do Indii. Równocześnie są to najtańsze jabłka na tym rynku. Bez nich podaż jabłek w Indiach gwałtownie spada. Ale mamy już marzec, więc zarówno polskie, jak i irańskie dostawy są coraz mniejsze. Korzystają więc ci, którzy pomimo problemów logistycznych są dziś w stanie dostarczyć swoje jabłka do Indii.
Przeżyjemy bez pistacji, ale skutki będą negatywne
Wojna praktycznie wstrzymuje handel między Iranem a jego partnerami handlowymi. Dla Polski i całej UE Iran jest niewielkim partnerem handlowym. Wszystkie kraje Unii sprowadziły w ubiegłym roku z Iranu świeże produkty warte prawie 1 miliard zł, czyli ponad 225 mln euro. Były wśród nich owoce i warzywa. Zdecydowanie dominują pistacje. Połowa pistacji w UE pochodzi z Iranu i na pewno konflikt wpłynie na ten rynek. Możemy spodziewać się niedoborów i wzrostu cen.
Oczywiście ktoś powie, że przeżyjemy bez pistacji. To prawda. Niemniej po raz kolejny chcemy zwrócić uwagę, że skutki decyzji irańskich władz i skutki całej wojny mogą być dziś jeszcze niezauważalne albo mogły się jeszcze nie ujawnić. Niezależnie od tego będziemy musieli się z nimi zmierzyć.
źródło: www.agf.nl

