Cały materiał filmowy obejrzycie tutaj:
Spotkanie w ramach projektu Agrisol
14 maja w gospodarstwie Cezarego Rokickiego gościli eksperci z sześciu krajów Unii Europejskiej. Całość zorganizowało Stowarzyszenie Agroekoton w ramach projektu Agrisol. Wspomniane stowarzyszenie koordynuje ten projekt w Polsce. Dr Mirosław Korzeniowski wraz z właścicielem gospodarstwa wprowadzili gości w realia polskiej produkcji owoców oraz wytwarzania i wykorzystania energii elektrycznej w gospodarstwach.
W gospodarstwie „Sad Rokicki” energia z dużej instalacji fotowoltaicznej jest magazynowana i zużywana na miejscu. Jak dodawał sadownik, idealnym rozwiązaniem byłaby dla niego możliwość magazynowania i zużywania energii w jeszcze dłuższych interwałach czasu. Produkcja latem, a konsumpcja jesienią… Takie technologie już istnieją, choć są wyjątkowo drogie.
Dlaczego ogrodnictwo?
Eksperci podkreślali, że największe możliwości widzą w przypadku sadów owocowych oraz przy produkcji owoców jagodowych. W tych uprawach zastosowanie różnych konstrukcji agrofotowoltaicznych może nie tylko poprawić jakość plonu, ale także zabezpieczyć uprawy przed niekorzystnymi zjawiskami meteorologicznymi, takimi jak grad, oparzenia słoneczne czy opady deszczu nawalnego. Z kolei w rolnictwie wielkoobszarowym widać ograniczenia, które wynikają właśnie z dużych areałów upraw. Tam prowadzenie konstrukcji i linii energetycznych na duże odległości wiąże się ze stratami przesyłowymi oraz z wysokimi kosztami samej instalacji.
Wyzwania okiem sadownika
W czasie wizyty w gospodarstwie goście odwiedzili rzecz jasna także sady Cezarego Rokickiego. Dużo miejsca zajęła dyskusja o stratach przymrozkowych po kwietniowych przymrozkach i o coraz bardziej nieprzewidywalnej pogodzie. W najnowszej z kwater, zbudowanej na wspierających ją metalowych słupach, sadownik opowiedział o swoich spostrzeżeniach na temat montowania paneli słonecznych nad sadami.
Zauważył, że każdy panel ma swoją wagę. Jeśli pomnożymy choćby 1 czy 2 kg przez 1000, mamy już dodatkową masę, która obciąża całą konstrukcję nad sadem. Panele to nie sieć przeciwgradowa, lecz coś, co stawia duży opór wiejącym wiatrom. Dlatego już na etapie stawiania konstrukcji sadowniczej trzeba pomyśleć o tych zagadnieniach.
Z drugiej strony nie znamy wpływu większego zacienienia na plonowanie. Być może będzie on na tyle niewielki, że zrekompensuje go wartość wyprodukowanej energii, czyli finalnie niższe koszty produkcji?
Potrzebujemy pilotażowych inwestycji i testów
Aby odpowiedzieć na ostatnie pytanie, musimy w Polsce zbudować kilka pilotażowych inwestycji, które rozwieją wszystkie wątpliwości. Z tą tezą zgodzili się wszyscy uczestnicy spotkania. Do tego konieczne są fundusze krajowe lub unijne. Niezależnie od tego, czy APV w polskich warunkach jest kierunkiem na przyszłość, czy nie, musimy to zbadać. Niezależnie od ostatecznej odpowiedzi, badania oraz testy poszczególnych technologii w ramach projektu Agrisol są potrzebne i jak najbardziej uzasadnione.
Co to jest Agrisol i APV?
Projekt AGRISOL to finansowana przez Unię Europejską inicjatywa badawczo-wdrożeniowa, która promuje i rozwija agrowoltaikę, czyli APV. Skupia się na jednoczesnym wykorzystaniu tego samego obszaru ziemi do produkcji rolnej oraz wytwarzania energii słonecznej.
Agrowoltaika, czyli agro-PV, to innowacyjne rozwiązanie łączące rolnictwo z produkcją energii słonecznej. Panele fotowoltaiczne umieszcza się na specjalnych konstrukcjach wysoko nad polami lub między rzędami upraw. Dzięki temu na jednym terenie można jednocześnie prowadzić zrównoważoną produkcję rolną i wytwarzać zieloną energię elektryczną.
