Lipiec i eksport jabłek do Wielkiej Brytanii
Genevę i Papierówkę widzimy już na rynkach hurtowych. Niedługo oferta powiększy się o Pirosa, July Red czy Sandera. Z jednej strony kojarzymy je wszystkie jako odmiany bardzo delikatne, kierowane przede wszystkim na lokalne rynki. Równocześnie są przedsiębiorcy, którzy od lat z sukcesem je eksportują.
– Od kilku lat, we współpracy z inną firmą, latem wysyłamy pierwsze krajowe jabłka do Wielkiej Brytanii. Nie trafiają do marketów, ale do polskich sklepów. W tym sezonie sprzedaliśmy tam również porzeczki i agrest. Zanim polskie owoce trafią na półki tych sklepów, mijają 4–5 dni – opowiada Dominik Dobrosz z Platinum Fruits.
Letnie odmiany – tyle oferuje firma z zagłębia grójeckiego
Obecnie nasz rozmówca oferuje 3,50 zł/kg za kilka letnich odmian o średnicy powyżej 65 mm. Ktoś powie, że to mniej niż aktualne ceny na rynkach hurtowych. Gdy wzrośnie ilość Pirosa, niewykluczone, że oferta naszego rozmówcy szybko okaże się lepsza. Na pewno będzie bardziej stabilna niż szybko zmieniające się ceny hurtowe. Sadownicy dostarczają mu kolejno następujące odmiany:
- Early Geneva
- Papierówka (Oliwka Inflancka)
- July Red
- Piros
- Sander
- Astramel
Lepsza jakość niż przed rokiem
Nasz rozmówca jest dobrej myśli. Pozytywnie zaskakuje go jakość jabłek. Z czego wynika ta ocena? Pierwsze owoce mają zdecydowanie mniej wad jakościowych i deformacji po przymrozkach niż przed rokiem.
– Wydaje mi się, że tegoroczne przymrozki były na tyle dotkliwe, że owoce z uszkodzonych kwiatów spadły. Przed rokiem dzięki biostymulacji utrzymały się na drzewach i później nadal je widzieliśmy. Cieszymy się z opadów deszczu i prognozowanych chłodnych nocy. Wszystko to da atrakcyjnie wybarwione jabłka wysokiej jakości. Dlatego jesteśmy dobrej myśli – wyjaśnia przedsiębiorca.
