Szczyt dostaw późnych odmian
Bieżący tydzień to zdecydowanie szczyt dostaw późnych odmian śliwek. Czy to również okres największej podaży w tym sezonie? Wiele wskazuje na to, że tak. Od połowy tygodnia zdarza się, że w grupach producenckich brakuje opakowań do wydawania sadownikom na zbiór. Śliwki dostarczane są w przeróżnych skrzynkach.
Do podmiotów skupujących nadal dostarczany jest Amers. Niemniej dominuje Haganta, Tophit i President. Jest także Węgierka, ale tę odmianę na razie omijają rynkowe problemy. Z jednej strony, jak co roku, skupowana jest po nieco wyższych cenach. Ponadto tę odmianę promuje Biedronka, a w ślad za nią zapewne pójdą kolejne firmy.
Znów niższe ceny
W zagłębiu grójeckim ceny spadły i przed przecinkiem nie zobaczymy już „2”. Dominują stawki od 1,80 do 1,90 zł/kg. Takie ceny potwierdziliśmy. Docierają do nas również informacje o poziomie 1,50 zł/kg w rejonie Szydłowa oraz lokalnie na Powiślu Lubelskim, jednak nie potwierdziliśmy ich.
Nie wszystkie odmiany są kupowane
Jeden z większych podmiotów w zagłębiu grójeckim zrezygnował z zakupów odmian Amers oraz Haganta. Dziś (04.09.2026) jego dostawcy otrzymali SMS-y z tą informacją. To najlepszy dowód na to, jak duże są obecnie dostawy do punktów skupu.
Taniej na rynkach hurtowych
Na rynkach hurtowych znowu zrobiło się „fioletowo”. Oferowane są te same odmiany w cenach porównywalnych lub nieco wyższych od tych z punktów skupu, czyli około 2,00–2,50 zł/kg. Jedynie w przypadku bardzo wysokiej jakości udaje się sprzedać odmiany wielkoowocowe za około 3,00 zł/kg. Przy niższej jakości na rynku w Sandomierzu czy Lublinie ceny transakcyjne nierzadko spadają poniżej 2,00 zł/kg.
Nie ma miejsca dla importu
Jedyną korzyścią z obecnej sytuacji jest praktycznie brak obecności mołdawskich śliwek, które na początku września w dużych ilościach trafiały na polski rynek. Po pierwsze, nie ma dla nich fizycznego miejsca na rynku. Po drugie, nie kupi ich sieć Biedronka, która całkowicie zrezygnowała z importu – przynajmniej na jakiś czas. Po trzecie i najważniejsze, zakupy z Mołdawii nawet po 0,70 EUR/kg (3,00 zł/kg) z dostawą, powiększone o marżę, nie dają szans na zysk na rynku hurtowym.
