Sprzedaż detaliczna w dużej sortowni
Podczas naszej ostatniej wizyty w Południowym Tyrolu odwiedziliśmy sortownię spółdzielni ROEN, która znajduje się mniej więcej w połowie drogi między Trydentem a Bolzano. To największa spółdzielnia zrzeszona w ramach konsorcjum VOG. Przejęła dwie mniejsze spółdzielnie w sąsiedztwie, których obiekty pełnią dziś wyłącznie funkcję przechowalniczą.
Niezależnie od sezonowego obrotu, który przekracza 10 tys. ton, znalazło się tu miejsce na sprzedaż detaliczną. Mieszkańcy i turyści mogą w wydzielonym miejscu robić zakupy w dni robocze, z wyjątkiem dwóch krótkich przerw.
Nie znamy w Polsce podobnego przypadku, jednak musimy wziąć poprawkę na realia Południowego Tyrolu. Chociaż jabłka rosną tu praktycznie wszędzie, to chłodnia w gospodarstwie jest ewenementem. Całość produkcji magazynowana jest w obiektach spółdzielni, więc owoców w grudniu raczej nie kupimy u sąsiada albo sadownika z tej samej miejscowości. To zmienia sens opisywanego rozwiązania.
Wybór, jakość i przewodnik po odmianach
Jak to działa w praktyce? W jednym z korytarzy, tuż za dużymi drzwiami, ustawione są skrzyniopalety z owocami. Gdy byliśmy na miejscu, klienci mieli do wyboru 10 odmian. Na każdej skrzyni znajdowała się etykieta z nazwą odmiany, kalibrem i ceną. Tuż obok były woreczki, skrzynki, waga, kasa i terminal do płatności kartą.
Żeby ułatwić klientom wybór, obok jabłek stoi duża, dwujęzyczna tablica z opisem kluczowych cech licznych odmian, takich jak słodycz, kwasowość, jędrność i soczystość. Przeciętny klient kupuje więcej niż na typowym polskim targowisku. Zazwyczaj jest to od 5 kg w górę.
Nasza pani przewodnik dyplomatycznie stwierdziła, że ilości sprzedawane w ten sposób stanowią promil obrotu spółdzielni, ale nie podała konkretnej liczby. Z drugiej strony korzyści płynące z tego rozwiązania sprawiają, że sprzedaż detaliczna wciąż jest tam praktykowana.
