Sad24
StoryEditor

Południe może mieć mniej wiśni do mrożenia. Wszystko przez słabszy kaliber

Data:  19 czerwiec 2026Autor:
19 czerwiec 2026

Z Węgier i Serbii płyną podobne informacje: susza pogarsza wielkość wiśni. To oznacza, że większa część owoców może trafić na tłoczenie zamiast do mrożenia. Warto się temu przyglądać, ale na razie na prognozy cen jest jeszcze za wcześnie.

Z Węgier i Serbii płyną podobne informacje: susza pogarsza wielkość wiśni. To oznacza, że większa część owoców może trafić na tłoczenie zamiast do mrożenia. Warto się temu przyglądać, ale na razie na prognozy cen jest jeszcze za wcześnie.

Wyjściowe ceny wiśni – Węgrzy rozczarowani

Informowaliśmy już, że zbiory wiśni na Węgrzech będą z powodu przymrozków bardzo niskie, jeszcze niższe niż przed rokiem i wyniosą około 30 tysięcy ton. To naturalne, że przy niższych zbiorach sadownicy oczekują wyższych lub co najmniej ubiegłorocznych cen skupu.

Niestety, te są niższe niż rok temu. Do rozpoczęcia zbiorów pozostał jeszcze tydzień i być może mówimy na razie o sondowaniu rynku. Jedno z tamtejszych stowarzyszeń ogrodniczych poinformowało o wyjściowych ofertach przetwórni. Wynoszą one:

  • 2,80 zł/kg (230 HUF) – za wiśnie na tłoczenie
  • 7,80–9,60 zł/kg (650–800 HUF) – za wiśnie na konserwy

Susza pogarsza kaliber owoców na Węgrzech i w Serbii

Wyjściowe propozycje węgierskich firm są wyraźnie wyższe od serbskich: 1,80 zł/kg na tłoczenie i około 2,90 zł/kg na mrożenie. Jeśli nic się nie zmieni, to zapewne Serbowie zdecydują się na ostrzejsze protesty.

Jak już informowaliśmy, w tym roku plonowanie serbskich wiśni będzie na wysokim poziomie. Natomiast i z Węgier, i z Serbii płyną te same informacje o średnicy owoców. Doskwierająca susza sprawia, że na tłoczenie trafi większy odsetek owoców niż w przeszłości, właśnie z powodu niedostatecznej średnicy. W Polsce sytuacja hydrologiczna również nie jest zadowalająca, ale być może, gdy ruszą zbiory, popyt na owoce do mrożenia przełoży się na ich wyższe ceny w porównaniu z południem kontynentu? Prognozowanie czegokolwiek na rynku owoców miękkich jest ryzykowne. Nie chcemy tego, ale co jeśli susza znów da nam o sobie znać w lipcu?

Jak będzie w Polsce?

Dziś wiemy niewiele, ponieważ branża przetwórcza tradycyjnie milczy jak zaklęta. Wiemy, że serbskie stawki są w dzisiejszych realiach nie do przyjęcia w Polsce. Węgierskie zostałyby zdecydowanie lepiej przyjęte. Na razie dopiero najwcześniejsze odmiany zaczynają dojrzewać na najlżejszych glebach. Do szczytu zbiorów poczekamy jeszcze miesiąc.

19. czerwiec 2026 13:38