Sadownik Piotr dzieli się z nami pismem i wyjaśnieniami z PGE (Polska Grupa Energetyczna) i pyta sadowników, czy również otrzymali od dostawców energii faktury korygujące z koniecznością dopłaty za drugą połowę 2024 roku?
Sadownik musi dopłacić 7000 zł za prąd
Historia pana Piotra nie wygląda tak „kolorowo” jak komunikat na rządowej stronie. – Formularz oczywiście wypełniłem i wysłałem pocztą, bo była taka możliwość. Nie chciałem tracić całego dnia na dojazd i stanie w kolejkach. Okazało się, że źle uzupełniłem wniosek i dlatego otrzymałem faktury korygujące – mówi nam sadownik.
Problem dotyczy jednego pola, zaznaczonego na zdjęciu poniżej (załączony jest prawidłowo wypełniony wniosek, który nie powoduje naliczania dopłat). Nasz rozmówca, kierując się logiką, zaznaczył jednak górne okienko. Po wczorajszej konsultacji telefonicznej z dystrybutorem energii uzyskał obszerne, choć nie do końca zrozumiałe, wyjaśnienie. Jeśli zadeklarował trudną sytuację finansową, tarcza go nie obejmuje i wystawiono korekty faktur.
Co więcej, konsultantka poinformowała go, że powinien był zaznaczyć dolne okienko, oznaczające brak trudności finansowych. Wówczas wszystko byłoby w porządku i dopłata nie zostałaby naliczona. Dodała również, że powinien zapoznać się z ustawą…
Kto jeszcze zapłaci?
Zgodnie z fakturami korygującymi pan Piotr musi dopłacić 7000 zł za okres lipiec–grudzień 2024. Sadownik złożył reklamację od decyzji dostawcy energii i ponownie pyta, czy to, co przeczytał i usłyszał, ma jakikolwiek sens oraz czy inni producenci otrzymali podobne pisma.
Na koniec dodaje, że dzisiejszy sadownik powinien znać się nie tylko na nawożeniu, ochronie plantacji, ekonomii, sprzedaży bezpośredniej i małym przetwórstwie. Musi być jeszcze prawnikiem, który śledzi unijne dyrektywy, ministerialne rozporządzenia oraz Dziennik Ustaw RP…



