Słodkie odmiany wiśni – sprzedaż jest płynna, a rynek dość stabilny

wiśnia debracen

Handel wiśniami jak dotąd jest płynny. Niższe plonowanie sprawia, że ceny pomimo rozpoczęcia zbiorów kolejnych odmian, nie spadają tak szybko.

Słodkie odmiany wiśni, takie jak Sabina, Lucyna czy Pandy, trafiły na rynki hurtowe już na początku ubiegłego tygodnia. To prawie miesiąc wcześniej niż zwykle. Wraz z upływem dni, wiśni przybywa, a ceny powoli spadają. Jednak plony odmian takich jak Debracen czy Groniasta są w tym roku niższe i dzięki temu sprzedaż przebiega płynnie.

Zazwyczaj pierwsze słodkie wiśnie przez bardzo krótki okres sprzedawano po wysokich cenach. Następnie wraz ze szczytem zbiorów Debracena i Groniastej stawki bardzo szybko spadały. Obecnie nie obserwujemy tego zjawiska, a raczej powolne dążenie do równowagi rynkowej. Ponadto, w ostatnich latach spadki wzmagał bardzo ograniczony eksport gatunku.

W tym roku ceny spadają znacznie wolniej ze względu na mniejsze plony. Obecnie na rynku w Broniszach 3-kilogramowa łubianka kosztuje od 22,00 do maksymalnie 30,00 złotych. W przypadku pierwszych partii, sadownicy oczekiwali nawet 40 – 45 zł za łubiankę. Dla porównania przed dwoma lata, w połowie lipca cena za łubiankę Debracena spadała nawet do 8,00 – 9,00 złotych…

Trudno przewidzieć, do jakiego poziomu spadną ceny w szczycie dostaw Debracena i Groniastej w tym sezonie. Nie zapominajmy, że na rynku jest dostępna także wiśnia węgierska, jednak sadownicy twierdzą, że jej podaż jest nieco niższa niż w ostatnich latach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here