SAD24
StoryEditorTurcja

Turcy mają urodzaj. A części jabłek nie opłaca się nawet zerwać

Data:  08 listopada 2026Autor:
08 listopada 2026

Jeszcze niedawno Turcja zmagała się z katastrofalnymi przymrozkami. Teraz jabłek jest tyle, że część sadowników woli zostawić je na drzewach, niż płacić za zbiór. Do tego dochodzą problemy z eksportem. Co dzieje się na tureckim rynku i dlaczego polscy sadownicy powinni się temu przyglądać?

Jeszcze niedawno Turcja zmagała się z katastrofalnymi przymrozkami. Teraz jabłek jest tyle, że część sadowników woli zostawić je na drzewach, niż płacić za zbiór. Do tego dochodzą problemy z eksportem. Co dzieje się na tureckim rynku i dlaczego polscy sadownicy powinni się temu przyglądać?

USDA obniża szacunki zbiorów jabłek w Turcji

Sezon 2025/26 pokrzyżowały Turkom przymrozki z marca i kwietnia 2025 roku. Dotknęły wszystkie zagłębia sadownicze i były najgorsze od 30 lat. Po tym słabym sezonie przyszedł urodzaj. Amerykanie, bazując na swoich tureckich źródłach, szacują w najnowszym raporcie, że tegoroczne zbiory wyniosą 4,3 mln ton. To oczywiście nadal dużo więcej niż przed rokiem (+88%). Równocześnie do historycznego rekordu jeszcze sporo brakuje. To także mniej niż liczba, którą Turcy podali do raportu WAPA z okazji konferencji Prognosfruit (4,67 mln ton).

W największym zagłębiu mniej jabłek deserowych

Sama struktura upraw w poszczególnych zagłębiach nie zmieniła się. Nadal prowadzi prowincja Isparta, którą możemy nazwać „tureckim Grójcem”. Odpowiada za 26% całkowitej produkcji. Dalej w raporcie czytamy, że właśnie w tej prowincji wyraźnie zmniejszył się udział jabłek jakości deserowej. Gradobicia i duża presja parcha jabłoni miały ograniczyć go do 40% całkowitych zbiorów, podczas gdy w przeszłości było to 70%.

Turecki eksport wzrośnie, ale nie wróci do dawnego poziomu

Kluczowa dla nas informacja dotyczy eksportu tureckich jabłek deserowych, które konkurują z naszymi głównie w Indiach i krajach arabskich. Oczywiście po sezonie naznaczonym przymrozkami eksport będzie wielokrotnie większy.

Prognoza USDA mówi o 270 tys. ton. To jednak nadal około 19% mniej niż średnia z okresu przed poprzednim, przymrozkowym sezonem. Powody to utrata znaczenia na rynkach docelowych i mocna waluta. Chociaż w samym kursie lira turecka słabnie względem dolara, sytuacja wygląda inaczej, gdy uwzględnimy inflację. Realnie lira osłabia się wolniej, niż rosną ceny w Turcji. Oznacza to, że tureckie produkty, w tym jabłka, drożeją w przeliczeniu na dolary.

Jabłka przemysłowe tak tanie, że zostają pod drzewami

Obfite zbiory oznaczają bardzo niskie ceny. W zagłębiach sadowniczych jabłka pierwszej klasy kosztowały na przełomie października i listopada 1,20–1,60 zł/kg (15–20 lir/kg). Ceny jabłek przemysłowych spadły poniżej kosztów zbioru – nawet do równowartości 0,20 zł/kg. Dlatego część owoców zostaje na drzewach, a niektórzy sadownicy otrząsają jabłka zamiast je zrywać. Zakłady, które straciły rynki eksportowe po przymrozkach, kupują mniej surowca niż przed rokiem.

 

Źródło: Raport USDA, Türkiye – Fresh Deciduous Fruit Annual.

©℗ Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy AgroHorti Media Sp. z o.o.
KUP LICENCJĘ
08. listopad 2026 10:13