Sad24
StoryEditorkiedy miedź?

W sadach kończy się spokojny moment. Z miedzią nie ma już co czekać

Data:  30 marzec 2026Autor:
30 marzec 2026

W sadach kończy się spokojniejszy moment ochrony. Zielonej tkanki szybko przybywa, zarodniki workowe zaczynają dojrzewać, więc zabieg miedziowy warto wykonać jeszcze przed Świętami. Jeśli po Wielkanocy ocieplenie mocniej przyspieszy wegetację, zaraz potem może być potrzebny kolejny krok.

W sadach kończy się spokojniejszy moment ochrony. Zielonej tkanki szybko przybywa, zarodniki workowe zaczynają dojrzewać, więc zabieg miedziowy warto wykonać jeszcze przed Świętami. Jeśli po Wielkanocy ocieplenie mocniej przyspieszy wegetację, zaraz potem może być potrzebny kolejny krok.

O parchu trzeba już myśleć

Jeśli chodzi o ochronę, to jest moment, w którym trzeba zacząć myśleć o zabezpieczeniu sadów jabłoniowych przed parchem. Sytuacja nadal zależy od lokalizacji. Zachód Polski jest wyraźnie bardziej do przodu. W centrum i na wschodzie wegetacja jest jeszcze mniej zaawansowana, ale i tam zielonej tkanki jest już na tyle, że o parchu powinniśmy zacząć myśleć.

Dojrzewanie zarodników też powoli postępuje. Nie ma jeszcze dużej presji, ale ochrona nie może czekać do momentu, gdy infekcja będzie już pewna.

Teraz miedź

Na ten moment podstawą powinien być zabieg miedziowy. To rozwiązanie, które nadal dobrze wpisuje się w obecną fazę rozwojową i daje zabezpieczenie na początek ochrony.

Pewnie podobnie jak wszyscy sadownicy sprawdzam prognozy pogody, żeby wybrać najlepszy moment. Z dużym prawdopodobieństwem wegetacja przyspieszy w okresie Świąt Wielkanocnych. Dlatego zabieg trzeba wykonać jeszcze przed Świętami, żeby nic nas nie zaskoczyło.

Warunki pogodowe mogą się jeszcze zmienić, ale dziś zakładam zabieg w środę lub czwartek. Trzeba patrzeć przede wszystkim na wiatr i możliwość spokojnego wykonania zabiegu. Jeśli warunki będą dobre, według mnie nie ma już na co czekać.

Z nawozami dolistnymi jeszcze spokojnie

Przy najbliższym zabiegu nie trzeba jeszcze brać pod uwagę nawożenia dolistnego. Na to przyjdzie czas zaraz po Świętach. Wtedy, jeśli wegetacja faktycznie przyspieszy i będziemy mieli więcej tkanki liściowej, będzie można o tym myśleć.

Ograniczone pobieranie azotu

W tle cały czas pozostaje jeszcze jeden problem. Mimo przelotnych opadów deszczu, które pojawiły się lokalnie, nadal w większości sadów jest sucho. Azot został podany doglebowo, ale przy takich opadach nie będzie pobierany tak dobrze, jak powinien. Deszcze wprawdzie się pojawiają, ale są zbyt małe, by uznać temat za rozwiązany.

Dlatego w planie jest również dokarmianie dolistne mocznikiem. To ma wspierać rośliny tam, gdzie gleba nadal nie daje pełnego wykorzystania wcześniej wysianego nawozu.

Po Świętach mocznik i cynk

Jeśli pogoda się ociepli i wegetacja przyspieszy, po Świętach sad jabłoniowy będzie już wymagał kolejnych działań. Ja planuję wtedy wejść z mocznikiem i Florovitem. U mnie takie rozwiązanie się sprawdza. Chodzi tutaj też o poprawę jakości liści. A to będzie miało znaczenie dla dalszego przebiegu sezonu.

Po Świętach może być intensywniej

Może, ale nie musi. Tego dziś nikt nie powie z pełnym przekonaniem. W tym tygodniu w zupełności można opierać się na samej miedzi. Jeśli jednak za kilka dni będziemy obserwować szybki przyrost tkanki liściowej, wtedy może pojawić się konieczność szybkiego wzmocnienia ochrony.

Marcin Piesiewicz

30. marzec 2026 17:26