Duża presja mączniaka w sadach
W sadach, przede wszystkim w przypadku odmian podatnych, widzimy już wyraźne i liczne objawy mączniaka jabłoni. Obecnie cierpią przede wszystkim: Idared, Lobo, Alwa czy Pinova. Nie brakuje sadów, gdzie jasne końcówki pędów widać nawet bez zsiadania z ciągnika, czyli bez dokładnej lustracji. Krótko mówiąc, trwają silne infekcje, co najlepiej ilustruje załączony niżej zrzut ekranu z modelu RIMpro dla mączniaka.
Zdecydowana większość sadowników jakiś czas temu wykonała zabieg difenokonazolem. Substancja ta dobrze sprawdza się w walce z mączniakiem. Niemniej od tych zabiegów minęło już kilka dni, a po drugie nie były to działania ukierunkowane wyłącznie na mączniaka. Dlatego ochronę przeciwko tej chorobie musimy kontynuować, wykonując zabiegi co najmniej co 10 dni.
W okresie dużej presji tej choroby musimy wykonać typowy zabieg mączniakobójczy. Warto doprecyzować go określeniem „kluczowy”. Dobrze sprawdzą się preparaty takie jak Zato 50 WG, Talius Sad czy Revyona. Każdy z nich zawiera inną substancję czynną. Warto o tym pamiętać przed kolejnym zabiegiem za kilka dni.
Mączniak w maju – kluczowy okres
W maju cykl rozwojowy mączniaka jabłoni (Podosphaera leucotricha) wchodzi w najbardziej dynamiczną i agresywną fazę rozwoju. To właśnie w tym miesiącu następuje przejście od infekcji pierwotnych do masowych infekcji wtórnych, które potrafią błyskawicznie opanować młode przyrosty. Nie zapominajmy, że w przeciwieństwie do parcha jabłoni, mączniak nie potrzebuje ani deszczu, ani zwilżonych liści, żeby zarodniki mogły kiełkować. Grzyb nie wrasta głęboko w liście. Tworzy na ich powierzchni sieć białych strzępek, co dobrze widać na załączonych zdjęciach.
Marcin Piesiewicz
