Sad24
StoryEditor

Wiśnie znowu potaniały. Drugi dzień obniżek w skupach

Data:  24 lipca 2026Autor:
24 lipca 2026

Ceny wiśni na mrożenie spadają drugi dzień z rzędu, choć z europejskiego rynku płyną informacje o wysokich cenach gotowej mrożonki. Sadownicy uważają, że przetwórcy wykorzystują chwilową większą podaż wiśni, by zbić ceny i zarobić więcej.

Ceny wiśni na mrożenie spadają drugi dzień z rzędu, choć z europejskiego rynku płyną informacje o wysokich cenach gotowej mrożonki. Sadownicy uważają, że przetwórcy wykorzystują chwilową większą podaż wiśni, by zbić ceny i zarobić więcej.

Wczoraj w zagłębiu grójeckim stawki za wiśnie na mrożenie spadły z 6,20–6,30 zł/kg do około 5,50 zł/kg. Obniżki dotyczyły nie tylko tego regionu. Dziś od rana krążyły pogłoski o kolejnych obniżkach, a późne popołudnie przyniosło ich potwierdzenie w zdecydowanej większości punktów skupu. W efekcie cena wiśni na mrożenie to zazwyczaj 5,30 zł/kg. 

Mrożonka kosztuje około 3 euro za kilogram

Najważniejsza informacja dla producentów dotyczy cen gotowego produktu. Rozmówcy kupujący mrożone wiśnie z Polski przekazują, że stawki wynoszą około 3 euro za kilogram polskiej mrożonki. To niemal 13 zł/kg.

Nawet przy cenie surowca na poziomie 7 zł/kg lub nieco wyższej oraz kosztach zamrożenia, pakowania i chłodzenia przetwórcom nadal zostaje duża przestrzeń na marżę. Tymczasem ceny wiśni w punktach skupu są obniżane.

Serbia i Turcja nie tłumaczą wszystkiego

W Serbii zbiory wiśni były duże, a owoce tańsze niż w Polsce. Tamtejsze przetwórstwo opiera się jednak przede wszystkim na sokach i koncentratach. Podobnie wygląda sytuacja w Turcji, gdzie także oczekiwane są wysokie zbiory, a głównym produktem jest koncentrat wiśniowy.

Z kolei na Węgrzech przymrozki ograniczyły plony. Ceny wiśni na mrożenie przekroczyły tam 9 zł/kg.

Przetwórcy chcą „odbić” porzeczkę?

Część producentów jest zdania, że najwięksi kupujący chcą sobie odbić wysokie ceny, jakie zapłacili za czarną porzeczkę. Jej plony uszkodziła fala upałów, a część owoców straciła jakość. Problem w tym, że sadownicy nie mieli wpływu ani na upał, ani na straty w porzeczkach. Pretensje można mieć jedynie do klimatu. Po raz kolejny widać, że gdy pogoda psuje rachunek zakładom, te, dzięki swojej przewadze, mogą przerzucić część kosztów na sadowników.

24. lipiec 2026 18:49