Turcja odrabia straty po przymrozkach
Po bardzo trudnym sezonie 2025, w którym tureckie sady ucierpiały wskutek przymrozków, wiosenne prognozy na ten sezon były wyjątkowo optymistyczne. Już w maju tureckie media informowały o spodziewanych rekordach w kilku gatunkach pestkowych i nie pomyliły się.
„Turecki GUS”, czyli TurkSTAT, ocenił zbiory czereśni i wiśni na ponad 1,03 mln ton. To ogromny wzrost po wspomnianym, katastrofalnym sezonie 2025. Amerykanie w swoim raporcie zaokrąglają te dane do 1 mln ton, na co składa się:
- 750 tys. ton czereśni,
- 250 tys. ton wiśni.
Duże zbiory, małe zyski
Tak duża podaż przełożyła się na spadek cen. Mimo inflacji sięgającej około 37% oraz osłabienia tureckiej liry ceny wiśni spadły o niemal 50% w porównaniu z poprzednim rokiem. W tak urodzajnym sezonie owoce deserowe były skupowane w cenach od 15 do 40 lir za kilogram. To równowartość zaledwie 1,20–3,20 zł/kg. Tureckie media alarmowały także, że cena między gospodarstwem a rynkiem wzrastała niemal o 250%.
Tani import na półkach
Rekordowe zbiory odczuliśmy również w Polsce. Te same owoce, kupione za ułamek polskiej ceny, trafiały w ogromnych ilościach na półki polskich marketów. Ceny oferowane przez tureckich eksporterów były bardzo atrakcyjne. W lipcu wynosiły nawet 1,50 EUR/kg (6,50 zł/kg). Była to już cena z opakowaniem i transportem, co było jedną z głównych przyczyn problemów na rynku czereśni w Polsce. Ceny i presja ze strony importu bezpośrednio wpłynęły na destabilizację handlu krajowymi czereśniami.
Wiśnie na tłoczenie – ceny skupu i import
Wyznacznikiem cen skupu wiśni na tłoczenie była w tym roku sytuacja w Serbii i to zdominowało nasze publikacje i dyskusję. Niedostatecznie dużo miejsca poświęciliśmy Turcji, która zebrała ćwierć miliona ton wiśni. Sadownicy w Polsce otrzymywali od 2,20 do 3,00 zł/kg. Były to ceny „bezpieczne”. Nie były na tyle niskie, żeby rezygnować ze zbiorów czy strajkować. Nie można ich również nazwać bardzo satysfakcjonującymi czy atrakcyjnymi.
Wspomniane stawki były na przełomie lipca i sierpnia tłumaczone przez przetwórców również sytuacją w Turcji. Tamtejsze wysokie zbiory były równoznaczne z większą podażą tureckiego koncentratu wiśniowego. To z kolei oznaczało konieczność zachowawczej polityki zakupowej. W przyszłości sprawdzimy, ile koncentratu wiśniowego Polska sprowadzi jesienią, zimą i wiosną z Turcji, ponieważ o dużych możliwościach importu mówiło się w Polsce już latem.
źródła: Raport USDA: „Turkey – Stone Fruit Annual 2026/www.gidatarim.tr
