Sadownik, któremu mróz nie zatrzymuje prac
Sebastian Anyszkiewicz podkreśla, że tnie kwatery i odmiany, o których kondycję w takich warunkach się nie obawia. Zdjęcie, które ilustruje tę relację, zostało wykonane w poniedziałkowe przedpołudnie, w 17‑letniej kwaterze Goldena Deliciousa.
Sadownik nie robił przerwy także podczas poprzedniej fali mrozów, gdy temperatury zbliżały się do –20°C. Tego dnia (02.02.2026) rozpoczął pracę około godziny 10:00. Jesienią sady były cięte listwą, obecnie wykonuje ręczną korektę. W styczniu w tym gospodarstwie cięty był również Idared.
Tnie Idareda i Goldena. Galę zostawia na wiosnę
Sebastian Anyszkiewicz zazwyczaj tnie samodzielnie lub z jednym pomocnikiem. Na pytanie, dlaczego nie robi przerwy w najzimniejsze dni, odpowiada, że przy obecnych trudnościach ze znalezieniem pracowników spełniających oczekiwania co do tempa i jakości pracy, szkoda odkładać cięcie na później.
Zastrzega jednocześnie, że w takich warunkach nie tnie Gali, którą również uprawia. Z cięciem tej odmiany zamierza poczekać do marca, być może nawet do kwietnia.
Sadownik zwraca uwagę na prognozy związane z osłabieniem wiru polarnego. Zgodnie z analizami meteorologicznymi zjawisko to sprzyja spływowi mas arktycznego powietrza nad Europę i Amerykę Północną, co może oznaczać kolejne fale mrozów. W jego ocenie to dodatkowy argument, aby nie odkładać prac na później – szczególnie w starszych kwaterach, gdzie cięcie można wykonać bez nadmiernego ryzyka dla drzew.

