Sezon truskawkowy tuż-tuż
Zazwyczaj już na początku kwietnia na rynku pojawiają się pierwsze krajowe truskawki szklarniowe, choć czasem opóźnia to pogoda. Za nieco ponad dwa tygodnie na rynku powinny pojawić się pierwsze, nieduże ilości krajowych truskawek.
Początek sezonu to doskonały moment, żeby zrobić kilka rzeczy „za jednym razem”. Po pierwsze, poinformować rynek i konsumentów, że dostępne są pierwsze krajowe truskawki i że nie każdy owoc w kwietniu pochodzi z importu. Po drugie, można promować krajowe owoce i wpłynąć na zwiększenie spożycia. Po trzecie, zadbać o masową i praktycznie darmową reklamę. Po czwarte, zrobić coś pożytecznego.
Wszystkie powyższe korzyści da się osiągnąć równocześnie, organizując aukcję pierwszego kilograma czy pierwszego kartonika truskawek w sezonie. Wyobraźcie sobie tylko ten tytuł, powielony 200 razy przez największe krajowe media: „Pierwszy kilogram polskich truskawek sprzedany za 5000 zł!”.
Oczywiście, w ostatnich sezonach pojawiły się już pierwsze takie inicjatywy. Część plantatorów zdecydowała się licytować swoje pierwsze truskawki, pokazując, że ten pomysł może działać także u nas. Przeczytajcie: Pierwsze polskie truskawki w nowego sezonu już wylicytowane
Belgia – 4 kg za 21 000 zł
Warto przywołać przykład takiej aukcji w Belgii. Tam pierwszy karton w sezonie 2026 o masie netto 4 kg (8 x 500 gramów) został sprzedany za 5000 euro. Wylicytowała go sieć marketów. Członkowie spółdzielni zobowiązali się dołożyć równowartość wylicytowanej kwoty. W efekcie organizacja charytatywna pomagająca chorym dzieciom otrzyma 10 000 euro.
Kto miałby zorganizować aukcję w Polsce?
Wydarzenie w Belgii zorganizowała spółdzielnia, której członkami są darczyńcy owoców i niemałej sumy pieniędzy. W tym miejscu pojawia się najważniejsze pytanie: kto w Polsce miałby zorganizować taką dużą aukcję? Spółdzielni i grup mamy niewiele. Może związek branżowy? Od lat informujemy o tego typu działaniach na całym świecie, ale zdecydowanie wolelibyśmy uczestniczyć w takiej aukcji zorganizowanej w Polsce…
źródło: www.agf.nl

