Cypermetryna nie jest w sadownictwie aż tak kluczową substancją jak choćby kaptan. Niemniej jej utrata dodatkowo pogłębi wyzwania związane z ochroną przed szkodnikami. To kolejna substancja, której możliwość stosowania będzie stała pod znakiem zapytania.
Spór o cypermetrynę
W wyroku z 18 grudnia 2025 r. Europejski Trybunał Sprawiedliwości (TSUE) stwierdził, że dokumentacja wniosku o dopuszczenie do obrotu substancji czynnej cypermetryny zawierała istotne braki. Zdaniem sędziów z Luksemburga, przyjęte przez KE środki mające na celu zmniejszenie ryzyka dla owadów nie były ani uzasadnione naukowo, ani realistyczne. Ponadto, długoterminowa toksyczność co najmniej jednego produktu zawierającego cypermetrynę nie została wystarczająco zbadana. Przypomnijmy, że W 2021 r. KE przedłużyła zezwolenie na substancję do końca 2029 r.
Popularny oprysk może zniknąć z rynku
Komisja Europejska jest teraz zobowiązana do ponownego rozpatrzenia swojej decyzji o przedłużeniu pozwolenia na dopuszczenie cypermetryny do obrotu. PAN Europe (Pesticide Action Network) uważa, że cypermetryna będzie musiała zostać wycofana z rynku. Jeśli organizacja dopnie swego, substancja będzie wycofana z użycia już za 3 lata.
W Polsce produkty oparte na cypermetrynie stosuje się w produkcji zbóż i warzyw. Na rynku jest dostępne kilkanaście produktów ją zawierających. W sadownictwie to obecnie tylko jeden produkt z rejestracją na zwójkówki, mszycę jabłoniową oraz mszycę jabłoniowo-babkową.
źródło: www.tygodnik-rolniczy.pl

