Sad24
StoryEditorOchrona wiśni

Coraz więcej mszyc w wiśniach i czereśniach. Presja szybko rośnie

Data:  30 maj 2026Autor:
30 maj 2026

W sadach wiśniowych i czereśniowych szybko przybywa kolonii mszyc. W części kwater po przymrozkach ograniczono ochronę, a to sprzyja dziś wzrostowi presji szkodnika.

W sadach wiśniowych i czereśniowych szybko przybywa kolonii mszyc. W części kwater po przymrozkach ograniczono ochronę, a to sprzyja dziś wzrostowi presji szkodnika.

Coraz więcej mszyc w wiśniach i czereśniach

Czarny kolor na młodych końcówkach pędów w sadach wiśniowych i czereśniowych to dziś stosunkowo częsty widok. Mszyca wiśniowo-przytuliowa to szkodnik, który błyskawicznie się rozmnaża, ale przy odpowiednio wczesnej reakcji można go skutecznie ograniczać. Z drugiej strony nie można go bagatelizować, ponieważ nawet w takich przypadkach duża presja oznacza dla plantatora realne straty.

W tym sezonie problem jest szczególnie widoczny, ponieważ w wielu sadach plonowanie wiśni i czereśni zostało bardzo mocno ograniczone. Tam, gdzie po przymrozkach zostały pojedyncze zawiązki, wielu sadowników ograniczyło ochronę do minimum. To sprawiło, że presja szybko przybrała na sile. 

image
Mszyce na czereśni
FOTO: Sad24

Zwalczanie szkodnika

Lista zarejestrowanych środków do ochrony przed mszycą wiśniowo-przytuliową jest krótka. Można sięgnąć po acetamipryd, na przykład Mospilan 20 SP, najlepiej z dodatkiem adiuwanta.

Do dyspozycji mamy jeszcze produkty oparte na flonikamidzie, na przykład Teppeki 50 WG, które mają rejestrację w wiśni i czereśni do ochrony przed mszycami. Przed wycofaniem spirotetramatu w ubiegłym roku taką rejestrację miał również produkt Movento 100 SC. 

Sady amatorskie

Późną wiosną i latem żerowanie szkodnika ogranicza się niemal wyłącznie do młodych przyrostów i młodych liści. W sadach amatorskich można zdecydować się na wycinanie i niszczenie porażonych pędów. Przy kilku czy kilkunastu drzewach jest to wykonalne. W przypadku większych powierzchni nie jest to ani możliwe, ani praktykowane.

Cykl życiowy i szkodliwość

Mszyca wiśniowo-przytuliowa pojawia się w sadach już w kwietniu, kiedy wylęgają się larwy zimujące w formie jaj. Początkowo szkodnik żeruje na pąkach, a później przenosi się na spodnią stronę liści i młode pędy, co dziś widzimy w sadach. Wiosną i latem, zwłaszcza przy ciepłej i suchej pogodzie, populacja może błyskawicznie wzrosnąć.

Żerowanie owadów prowadzi do zahamowania wzrostu pędów, ich skręcania, zasychania, a w dalszej kolejności do opadania liści. Objawy te są zwykle silniejsze na czereśniach. Na początku lata pojawiają się osobniki uskrzydlone, które migrują na żywicieli wtórnych, a jesienią wracają na wiśnie i czereśnie, by złożyć jaja.

30. maj 2026 12:46