Sadownicy, którzy sprzedają swoje czereśnie na rynkach hurtowych informują nas dziś o kiepskiej sytuacji w handlu na Broniszach. Podaż czereśni jest bardzo duża, a kupujących niewielu...
Jak relacjonuje nam pan Michał, dziś w godzinach porannego szczytu w handlu alejki na rynku hurtowym w Broniszach były niemalże puste i nie chodziło tu o sprzedających. – Przez 4 godziny przejechało może 20 aut kupujących – dodaje. Jego zdaniem dziś rano 90% owoców na placu stanowiły czereśnie. Służba porządkowa również miała problem, ponieważ wszystkie miejsca dla sprzedających w alejkach dla owoców miękkich, ziarnkowych oraz miejsca przy halach były zajęte.
Niski popyt można tłumaczyć przede wszystkim rosnącym z roku na rok udziałem marketów w handlu owocami. Te nierzadko zaopatrują się w czereśnie za granicą narzekając jednocześnie na jakość krajowych owoców. Ma to miejsce w trakcje całego sezonu w Polsce. Również hurtownicy cały czas oferują czereśnie z importu.
– Piękna Kordia kosztuje 5,00 zł/kg – kontynuuje pan Michał. Niestety jego zdaniem obserwując to, co dzieje się na rynku większość producentów wróci z czereśniami do domów. Nie ma odbiorców, którzy byliby w stanie ten towar odebrać. Czereśnie niższej jakości są jeszcze tańsze, a ceny skupu są na poziomie lub poniżej kosztów produkcji...

