Indie – niższe cła na jabłka z USA
Jesienią 2023 roku Indie obniżyły dodatkowe cła na amerykańskie jabłka z bardzo wysokiego do wysokiego poziomu (z 70% na 50%). Warto dodać, że 50% to podstawowa indyjska stawka celna na jabłka. Już wtedy było dla nas jasne, że z naszego punktu widzenia wzrośnie konkurencja na tym ogromnym rynku.
Niedawno dowiedzieliśmy się o kolejnej umowie handlowej zawartej między USA a Indiami, z której też nie wynika dla nas nic dobrego. Z opracowań umowy wynika, że import jabłek z USA w pierwszym roku po jej zawarciu (2026) będzie ograniczony do 100 tys. ton. Następnie stopniowo wzrośnie do poziomu 150 tys. ton w trzecim roku. Ustalono także minimalną cenę wejścia, która razem z cłem wyniesie około 4,70 zł/kg (1,27 $/kg). Do tego poziomu amerykańskie dostawy będą objęte preferencyjnym cłem na poziomie 25%.
Czytamy o ograniczeniu wysyłek ze Stanów i może się to nam wydawać w teorii dobrą informacją. Niestety, mając na uwadze całkowity import Indii, 150 tys. ton może oznaczać, że w teorii USA będą dostarczać tam nawet co czwarte jabłko (150 tys. ton z 600 tys. ton całkowitego importu to 25%).
Umowa UE – Indie, niższe cła na polskie jabłka
Jak wiemy, niedawno podpisano także dużą umowę handlową między UE a Indiami. Dobra informacja jest taka, że cła na nasze jabłka będą niższe niż cła na amerykańskie jabłka – zostaną obniżone ze standardowych 50% do 20%. Nadal nie brakuje sprzecznych informacji na ten temat. Są źródła, które mówią o 20% lub 25%. Nic dziwnego, do dziś nie jest znana pełna treść umowy, stąd nieporozumienia.
Zła informacja jest taka, że kontyngent dla nas będzie mniejszy. Wyniesie początkowo 50 tys. ton i wzrośnie do 100 tys. ton w ciągu 10 lat. Z obu umów, które prawdopodobnie będą ratyfikowane w tym roku, wynika pewna asymetria na korzyść USA. Patrząc na cła, być może ktoś powie, że to sprawiedliwy układ.
- USA produkują niespełna 5 mln ton jabłek – docelowo 150 tys. ton kontyngentu przy 25-procentowym cle.
- UE produkuje 11–12 mln ton jabłek – docelowo 100 tys. ton kontyngentu przy 20-/25-procentowym cle.
Indie – daleki, ale ważny rynek
O eksporcie do Indii słyszał zapewne każdy sadownik w Polsce. Wysyłamy tam przede wszystkim Galę, a także Red Deliciousa. Wysyłamy dużo – jesienią i zimą po 5, 6, 7 tysięcy ton. W zestawieniach z PIORiN-u, które co miesiąc publikujemy, Indie w tym sezonie przez kilka miesięcy były odbiorcą numer dwa, zaraz po UE. Zatem trendy w Indiach, wyniki gospodarcze i tamtejsze umowy handlowe mają dla nas ogromne znaczenie.
Mając na uwadze, że trafia tam przede wszystkim Gala, za którą sadownicy w Polsce zazwyczaj otrzymują najwyższe ceny, poniższe wyniki są dla branży bardzo istotne. Całkowity eksport do Indii wyniósł:
- 34 tys. ton – w sezonie 2022/2023
- 35 tys. ton – w sezonie 2023/2024
- 23 tys. ton – w sezonie 2024/2025
- 16 tys. ton – w sezonie 2025/2026 (wrzesień–styczeń)
Źródło: easternmirrornagaland.com
