Sad24
StoryEditor

Dwie duże umowy z Indiami. Co to oznacza dla naszych jabłek?

Data:  21 kwiecień 2026Autor:
21 kwiecień 2026

Indie to dla naszych jabłek bardzo ważny rynek, ale dziś wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Mamy nie tylko umowę UE–Indie, od której będziemy bezpośrednio zależni. Jest też nowa umowa USA–Indie, która zwiększy „jabłkową” konkurencję na ogromnym, indyjskim rynku.

Indie to dla naszych jabłek bardzo ważny rynek, ale dziś wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Mamy nie tylko umowę UE–Indie, od której będziemy bezpośrednio zależni. Jest też nowa umowa USA–Indie, która zwiększy „jabłkową” konkurencję na ogromnym, indyjskim rynku.

Indie – niższe cła na jabłka z USA

Jesienią 2023 roku Indie obniżyły dodatkowe cła na amerykańskie jabłka z bardzo wysokiego do wysokiego poziomu (z 70% na 50%). Warto dodać, że 50% to podstawowa indyjska stawka celna na jabłka. Już wtedy było dla nas jasne, że z naszego punktu widzenia wzrośnie konkurencja na tym ogromnym rynku.

Niedawno dowiedzieliśmy się o kolejnej umowie handlowej zawartej między USA a Indiami, z której też nie wynika dla nas nic dobrego. Z opracowań umowy wynika, że import jabłek z USA w pierwszym roku po jej zawarciu (2026) będzie ograniczony do 100 tys. ton. Następnie stopniowo wzrośnie do poziomu 150 tys. ton w trzecim roku. Ustalono także minimalną cenę wejścia, która razem z cłem wyniesie około 4,70 zł/kg (1,27 $/kg). Do tego poziomu amerykańskie dostawy będą objęte preferencyjnym cłem na poziomie 25%.

Czytamy o ograniczeniu wysyłek ze Stanów i może się to nam wydawać w teorii dobrą informacją. Niestety, mając na uwadze całkowity import Indii, 150 tys. ton może oznaczać, że w teorii USA będą dostarczać tam nawet co czwarte jabłko (150 tys. ton z 600 tys. ton całkowitego importu to 25%).

Umowa UE – Indie, niższe cła na polskie jabłka

Jak wiemy, niedawno podpisano także dużą umowę handlową między UE a Indiami. Dobra informacja jest taka, że cła na nasze jabłka będą niższe niż cła na amerykańskie jabłka – zostaną obniżone ze standardowych 50% do 20%. Nadal nie brakuje sprzecznych informacji na ten temat. Są źródła, które mówią o 20% lub 25%. Nic dziwnego, do dziś nie jest znana pełna treść umowy, stąd nieporozumienia.

Zła informacja jest taka, że kontyngent dla nas będzie mniejszy. Wyniesie początkowo 50 tys. ton i wzrośnie do 100 tys. ton w ciągu 10 lat. Z obu umów, które prawdopodobnie będą ratyfikowane w tym roku, wynika pewna asymetria na korzyść USA. Patrząc na cła, być może ktoś powie, że to sprawiedliwy układ.

  • USA produkują niespełna 5 mln ton jabłek – docelowo 150 tys. ton kontyngentu przy 25-procentowym cle.
  • UE produkuje 11–12 mln ton jabłek – docelowo 100 tys. ton kontyngentu przy 20-/25-procentowym cle.

Indie – daleki, ale ważny rynek

O eksporcie do Indii słyszał zapewne każdy sadownik w Polsce. Wysyłamy tam przede wszystkim Galę, a także Red Deliciousa. Wysyłamy dużo – jesienią i zimą po 5, 6, 7 tysięcy ton. W zestawieniach z PIORiN-u, które co miesiąc publikujemy, Indie w tym sezonie przez kilka miesięcy były odbiorcą numer dwa, zaraz po UE. Zatem trendy w Indiach, wyniki gospodarcze i tamtejsze umowy handlowe mają dla nas ogromne znaczenie.

Mając na uwadze, że trafia tam przede wszystkim Gala, za którą sadownicy w Polsce zazwyczaj otrzymują najwyższe ceny, poniższe wyniki są dla branży bardzo istotne. Całkowity eksport do Indii wyniósł:

  • 34 tys. ton – w sezonie 2022/2023
  • 35 tys. ton – w sezonie 2023/2024
  • 23 tys. ton – w sezonie 2024/2025
  • 16 tys. ton – w sezonie 2025/2026 (wrzesień–styczeń)

Źródło: easternmirrornagaland.com

21. kwiecień 2026 09:24