Południowa półkula odczuwa europejski urodzaj

Jabłka przed zbiorami

Wybitny urodzaj na półkuli północnej w 2018 odbija się już na liczących się producentach jabłek z półkuli południowej. Widać to już w statystkach eksportu.

Gdy jabłek w Europie brakowało, popyt zaspokajał import z południa globu w okresie wiosenno-letnim. Obecnie sytuacja wygląda zgoła inaczej. Przyczyniają się do tego głównie duże zapasy jabłek w europejskich, w tym w Polskich chłodniach.

Sadownicy z RPA zamiast eksportować do Europy, swoje nadwyżki kierują do Azji. Jednak eksport o UE spadł o 29%. Sytuacja wygląda gorzej w przypadku Argentyny, ponieważ mimo wzrostu produkcji eksport pozostaje na tym samym poziomie. Także Australia wyeksportowała 12% mniej jabłek niż w analogicznym okresie lat ubiegłych. Jedynie Nowozelandczycy radzą sobie dobrze, dzięki swojemu marketingowi i topowym odmianom.

Czytaj także: Majowe zapasy jabłek w Europie, zestawienie odmian w Polsce z niespodzianką!

W światowym rynku jabłek jak widać też mamy swoiste prawo naczyń połączonych. Jedni oddziaływają na drugich. Jest akcja i reakcja. W przypadku naszego kraju zeszłoroczne rekordy skutkowały chyba najtragiczniejszym rokiem w sadownictwie. Odbijają też jak widać piętno na naszych kolegach z dalekich krajów.

Karol Pajewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności