Dzisiejsze spadki cen jabłek przemysłowych były zapowiadane od kilku dni. Wielu sadowników głośno mówi, że to wbrew logice.
Inna grupa uwierzyła w nadchodzące, kolejne obniżki i zwiększa dostawy owoców na punktach skupu czy przetwórniach.
Trzeba zwrócić uwagę na tło ekonomiczne. W ostatnich dniach podaż nie zwiększyła się aż tak znacząco, aby dało to impuls do obniżki cen. Ponadto większość zakładów pracowało na pół gwizdka. Nawet dziś przed zakładami kolejkom daleko do zeszłorocznych.
Większość przetwórni płaci dziś 0,55 zł/kg w zbycie, oznacza to 0,50 zł/kg dla producenta. Na początku ubiegłego tygodnia było to nawet 0,64 zł/kg.
Ceny koncentratu jabłkowego także nie spadły. Więc uzasadnianie obniżki dużą podażą chińskiego koncentratu jest nieprawdziwe.
Pesymiści uważają, że albo właśnie powtarza się scenariusz z ubiegłego roku, czyli badanie rynku, za ile sadownik jest w stanie sprzedać. Albo mamy do czynienia ze zmową cenowa.
Karol Pajewski

