StoryEditorStawki od zbioru

30 zł za godzinę krąży po Facebooku. Sadownicy mówią o zupełnie innych stawkach

Data:  07 września 2026Autor:
07 września 2026

30 zł za godzinę rwania jabłek ma stać się nową normą? W mediach społecznościowych ktoś wyraźnie próbuje stworzyć takie wrażenie. Anonimowość ułatwia publikowanie ogłoszeń, które kreują korzystny dla pracowników obraz rynku. Sprawdziliśmy więc, czy sadownicy rzeczywiście płacą dziś takie pieniądze. Nie płacą. A tegoroczne, niższe zbiory dodatkowo każą z dużym dystansem podchodzić do prób windowania stawek.

30 zł za godzinę rwania jabłek ma stać się nową normą? W mediach społecznościowych ktoś wyraźnie próbuje stworzyć takie wrażenie. Anonimowość ułatwia publikowanie ogłoszeń, które kreują korzystny dla pracowników obraz rynku. Sprawdziliśmy więc, czy sadownicy rzeczywiście płacą dziś takie pieniądze. Nie płacą. A tegoroczne, niższe zbiory dodatkowo każą z dużym dystansem podchodzić do prób windowania stawek.

Stawki godzinowe – gorący temat rozmów

W miniony weekend natrafiliśmy razem z sadownikami na całą masę ogłoszeń dotyczących zbioru jabłek. Przyjmijmy, że połowa z nich dotyczyła chęci zatrudnienia, a połowa chęci pracy. Wiele razy czytaliśmy o stawce 30 zł za godzinę. Co je łączyło? Żadne z nich nie było prawdziwe.

Ogłoszenia te są albo dodawane spod pseudonimów, na które pozwala Facebook, albo publikowane przez administratora lokalnej grupy dyskusyjnej. To pierwsza poszlaka wskazująca, że ich autorami są potencjalni pracownicy albo przewoźnicy. Druga jest taka, że mowa o stawce o 30% wyższej od rynkowej.

Można się denerwować i krytykować, ale autorzy działają przecież na swoją korzyść i nikt im tego nie zabroni. Każdy z nas chce zarabiać jak najwięcej. Z drugiej strony sadownicy również mogą dodawać ogłoszenia o chęci zatrudnienia za 15 czy 16 zł za godzinę...

Ile realnie płacą dziś sadownicy?

Obecnie realne stawki najczęściej wahają się od 20 do 23 zł za godzinę. Mówimy o zagłębiach produkcji sadowniczej. Niewykluczone, że nieliczni płacą więcej. Wszystko zależy od zakwaterowania, warunków pracy i lokalnych relacji między pracodawcami a pracownikami. Mamy też duże różnice regionalne. Niższe płace obserwujemy na wschodzie kraju, a wyraźnie wyższe w sąsiedztwie dużych miast.

Czy pracowników zabraknie?

Rozmawiając z sadownikami, słyszymy, że zdecydowana większość z nich jest realistami. Są świadomi, że z dostępnością rąk do pracy będzie z roku na rok coraz gorzej. Mówimy o perspektywie kilku lat. Dlatego konieczna jest dalsza automatyzacja zbioru poprzez kombajny do zbioru jabłek deserowych i maszyny do zbierania jabłek przemysłowych.

Razem dochodzimy do wniosku, że w okresie zbiorów Konferencji i Gali chwilowo być może zauważymy większą konkurencję o pracowników. Jednak ogólnie niższe plonowanie – przede wszystkim Red Jonaprince’a – sprawi, że od końca września sytuacja będzie bardziej komfortowa z punktu widzenia pracodawców.

07. wrzesień 2026 12:11