Sad24
StoryEditorSusza

Biała zima a zasoby wody w glebie. Dlaczego sadownik nie powinien ufać tylko śniegowi?

Data:  29 styczeń 2026Autor:
29 styczeń 2026

IMGW informuje, że pomimo prawdziwej, śnieżnej zimy za oknami, styczeń jest bardzo suchy.

Raczej cieszymy się z prawdziwej zimy

Za nami ponad miesiąc zimy „z prawdziwego zdarzenia”. Chociaż 40 lat temu te warunki nie zrobiłyby na Polakach większego wrażenia, to dziś bywają medialnym tematem nr 1. Wszystko dlatego, że po prostu zdążyliśmy odzwyczaić się od takich warunków atmosferycznych. Konkretne korzyści dla sadów to mniejsze ryzyko wczesnego startu wegetacji i prawdopodobnie mniejsza presja chorób kory i drewna.

Wróćmy do zimy. Cieszymy się z pokrywy śnieżnej, która po pierwsze izoluje przed mrozem. Po drugie jest swego rodzaju „zastrzykiem” wody na przedwiośniu. Niestety, wody ze śniegu mamy niewiele, jakiś czas temu dokładnie przeliczył to Marcin Piesiewicz. 

Znów czeka nas susza?

Dziś w sadach trzech największych zagłębi sadowniczych jest po kilkanaście centymetrów białego puchu, choć było więcej. Równocześnie IMGW (Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej) ostrzega, że to bardzo sucha zima. Niedawno instytut opublikował grafikę, która prezentuje sumę opadów w styczniu, załączamy ją niżej.

Patrząc na prognozy pogody, nie widać żadnych większych opadów, przynajmniej na ten moment. Jeśli w lutym solidnie nie popada, to wiosną będziemy mieli do czynienia z niedoborem opadów i suszą. Sumy opadu za styczeń są poniżej normy. Według danych IMGW, średnia suma opadów na Mazowszu w styczniu (norma wieloletnia 1991–2020) wynosi zazwyczaj od około 22 mm do 31 mm. Przed nami sucha, mroźna aura, a na deszczową wiosnę jeszcze się nie zanosi…

image
FOTO: Sad24
29. styczeń 2026 15:27