SAD24
StoryEditorŚliwki przemysłowe

Dużo ofert zakupu śliwek przemysłowych. Ile oferują skupy?

Data:  27 sierpnia 2026Autor:
27 sierpnia 2026

Dziś, tak samo jak przed rokiem, przeważa cena skupu na poziomie 1,00 zł/kg. Zainteresowanie surowcem jest dość duże, więc sadownicy liczą na więcej.

Dziś, tak samo jak przed rokiem, przeważa cena skupu na poziomie 1,00 zł/kg. Zainteresowanie surowcem jest dość duże, więc sadownicy liczą na więcej.

Dużo ofert kupna śliwek

Przetwórstwo śliwek w Polsce to przede wszystkim produkcja dżemów. Mniejsze ilości są również mrożone w całości z pestką lub w połówkach bez pestki. Są też śliwki suszone. Produkcja destylatów ma znikome znaczenie, ale to zasługa drakońskich przepisów, które w niewyobrażalny sposób blokują małe inicjatywy.

Obecnie znajdziemy bardzo wiele ofert zakupu owoców przemysłowych. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że ich liczba przewyższa podaż. Przed nami pełnia zbiorów ‘Węgierki Zwykłej’, która ma wspaniałe właściwości przetwórcze. Chętnych do zakupu nie brakuje, ale ceny „stoją w miejscu”. Są identyczne jak przed rokiem.

Aktualne ceny śliwek przemysłowych

Nadal zdecydowanie dominuje stawka na poziomie 1,00 zł/kg. Można sprzedać owoce i taniej, i drożej. Najniższe oferty dotyczą zakupu w kistenach na mrożenie. W tym wypadku spotkamy się z ofertami na poziomie 0,90 zł/kg i to dziś minimum w tym segmencie. Następnie mamy dominującą stawkę 1,00 zł/kg.

1,20 zł/kg oferują kupcy za odmianę ‘Stanley’, która jest najlepsza z punktu widzenia destylacji wysokoprocentowych alkoholi.

Najlepsze oferty? Czesi i suszenie

Najwyższe krajowe oferty dotyczą ‘Amersa’/‘Mieszańca’. W tym wypadku mówimy o 1,50 zł/kg. Śliwki będą skierowane na suszenie. Mówimy o jednej z najsmaczniejszych odmian, którą chętnie kupują hurtownicy i detaliści, więc oferta jest dobra. Sadownicy informują nas także o przedsiębiorcy, który skupuje tę odmianę w tej samej cenie na rynku hurtowym w Sandomierzu.

Wszystkie fioletowe odmiany w jakości przemysłowej można również sprzedać po 1,50 zł/kg. Nie w Polsce, a w Czechach. Tyle oferują większe gorzelnie wraz z dostawą do zakładów w rejonie Pragi lub Brna. Czesi zrobią z nich brandy, nalewki czy inne trunki. Moglibyśmy robić to na większą skalę w Polsce, gdyby nie labirynt przepisów i norm do spełnienia...

27. sierpień 2026 15:24