Deszczowy tydzień za nami
W minionym tygodniu rolnicy praktycznie w całej Polsce odetchnęli z ulgą. W niemal całym kraju wystąpiły znaczące opady deszczu. Wyjątkiem był wschód Lubelszczyzny, gdzie padało najmniej. Na jakiś czas możemy być spokojniejsi o dostatek wody dla naszych roślin. Deszcz przysporzył problemów plantatorom truskawek, ale przed nami ciepłe i słoneczne dni, które miejmy nadzieję, poprawią sytuację.
Najlepsze w ostatnich opadach było to, że nie miały charakteru nawalnego. Deszcz był spokojny, systematyczny i długi. W efekcie większość wyczekiwanej wody wsiąkała w głąb gleby, a nie spływała do rowów, strumieni i rzek. Widać to dobrze w danych IMGW. Poziomy wody w polskich rzekach nadal w zdecydowanej większości pozostają na poziomie stanów niskich i średnich.
Sadownicy cieszą się z każdej kropli, ale hydrolodzy podkreślają, że jeden deszczowy tydzień nie poprawia sytuacji hydrologicznej w Polsce. Wody nadal brakuje, a temat wrócił także podczas ostatniej konferencji o ekstremalnych zjawiskach pogodowych, która odbyła się w BCU w Sandomierzu-Mokoszynie. W dyskusjach pojawiał się postulat budowy krajowego systemu retencji.
Gdzie spadło najwięcej deszczu?
Sumy opadów robią wrażenie, zwłaszcza po tak ekstremalnie suchej wiośnie. Na pierwszym miejscu w Polsce znalazła się miejscowość z gminy Biała Rawska. W pozostałej części zagłębia spadło najczęściej około 30 mm. Poniżej przedstawiamy trzy lokalizacje z największą sumą opadów w kraju w ciągu ostatnich siedmiu dni. Następnie po trzy miejscowości z największą sumą opadów w każdym z trzech największych zagłębi sadowniczych.
Polska
- Gośliny – 76 mm
- Elbląg – 72 mm
- Dąbrowica-Kolonia – 65 mm
Zagłębie grójeckie
- Gośliny – 76 mm
- Grobice – 68 mm
- Michrówek – 62 mm
Zagłębie sandomierskie
- Koćmierzów – 37 mm
- Rzeczyca Mokra – 33 mm
- Lipowa – 27 mm
Powiśle Lubelskie
- Okrąglica-Kolonia – 30 mm
- Ratoszyn Drugi – 29 mm
- Józefów nad Wisłą – 29 mm
