Narzekanie albo działanie
Małżeństwo z okolic Limanowej stawia pierwsze kroki w budowaniu jabłkowej marki – Gryź jabłko. Nie jest łatwo i mówią to wprost. Klient jest wymagający i chce kupić „na już”. Dlatego przestrzegają innych sadowników, że jeśli będą chcieli rozpocząć podobną inicjatywę, konieczne jest bycie cały czas online. Zainteresowany musi od razu otrzymać odpowiedzi na nurtujące go pytania. Najlepiej, gdy jedno konto obsługuje kilka osób, zwłaszcza gdy sprzedaż jest większa.
Pomysł jest młody. Marka ma dopiero pół roku. W związku z tym nasi rozmówcy podkreślają, że na początku zdecydowanie więcej pytań i zamówień dotyczyło ogłoszeń wystawianych z prywatnych kont w mediach społecznościowych, a nie z profilu „Gryź jabłko”. Przyczyna jest dość prozaiczna – marka nie jest jeszcze rozpoznawalna. Niemniej sadownicy nie martwią się tym i zamierzają ją dalej skrupulatnie budować poprzez liczne media społecznościowe.
Sprzedaż wysyłkowa. Jak to zrobić?
Gdy dochodzi do zamówienia, pewną przeszkodą są koszty wysyłki. W przypadku paczkomatów i mniejszych paczek przesyłka bywa droższa od owoców. Dlatego nasi rozmówcy postawili na portal Allegro Lokalnie. Jeśli kupujący ma wykupiony pakiet SMART, wówczas przy zakupach powyżej 45 zł nie płaci za przesyłkę. Dlatego najpopularniejsze są właśnie paczki po 10 kg za 45 zł, które dają kupującemu wysokiej jakości owoce po 4,50 zł/kg.
Karton najpierw jest wyłożony od środka folią bąbelkową, żeby zminimalizować uszkodzenia. Jest ona również między jabłkami. Owoce docierają do klientów w bardzo dobrej kondycji. Zazwyczaj po 2 dniach, więc porównanie z logistyką sprzedaży w marketach w zasadzie zamyka dyskusję o jakości – zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę setki klientów „macających” jabłka.
Tak czy inaczej, nabywca ma owoce o klasę wyższej jakości niż w markecie, ale za porównywalną cenę. To już argument i konkurencyjność. Oczywiście nie każdy chce od razu kupić 10 kg i to jest wyzwanie na przyszłość. Do pełni szczęścia brakuje tańszych przesyłek dla paczek o masie 5 kg.
Ile można w ten sposób sprzedać?
W poniedziałek i wtorek z gospodarstwa wyjechało 10 paczek, czyli 100 kg. Załóżmy, że przez tydzień uda się średnio sprzedać 30 paczek, czyli 300 kg. Mnożąc ten wynik przez 8 miesięcy, otrzymujemy niemal 10 ton. Powiecie, że to niedużo, ale pamiętajmy, że to dopiero pierwsze kroki niewielkiej i nowej inicjatywy. Lepiej sprzedać 10 ton bezpośrednio po 4,50 zł/kg czy sprzedać je na sortowanie za 1/3 tej ceny? Odpowiedź na to pytanie chyba najlepiej podsumowuje sens opisanych działań i potwierdza, że w dzisiejszych czasach nie zawsze „masa to kasa”…

