Zgodnie z szacunkami WAPA
na początku kwietnia w polskich chłodniach zmagazynowane było 505 tysięcy ton jabłek. Co ciekawe, to najmniej od 4 sezonów.
Przed miesiącem w Polsce zmagazynowane było 505 tysięcy ton jabłek, czyli o 10% mniej niż rok temu o tej samej porze. W poprzednim zestawieniu różnica ta wynosiła 7%. Oznacza to, że w marcu zwiększyliśmy sprzedaż w porównaniu z marcem 2023. Ponadto, dane o kwietniowym eksporcie były bardzo dobre, zatem stany magazynowe na 1 maja również powinny być znacznie mniejsze niż przed rokiem.
Nie sposób dziś prognozować, czy zagospodarujemy wszystkie jabłka do zbiorów z nowego sezonu. Niezaprzeczalnym faktem jest jednak pozytywny wpływ na rynek takiego właśnie zjawiska.
Jeśli chodzi o odmiany to w naszych chłodniach zmagazynowane było na dzień 1 kwietnia:
- Golden Delicious – 170 tysięcy ton
- Red Jonaprince – 90 tysięcy ton
- Idared – 85 tysięcy ton
Jednak w magazynach w całej Europie jabłek jest praktycznie tyle samo, co przed rokiem – 1,89 miliona ton. Różnica rok do roku wynosi zaledwie 0,3%. Jako ciekawostkę warto dodać, że pierwszym krajem w UE, który w całości zagospodarował już swoje owoce jest Dania. Ponadto, krajowych jabłek do momentu pojawienia się owoców z nowego sezonu najprawdopodobniej zabraknie także w Belgii i w Holandii.
źródło: www.wapa-asocciation.org

