Jabłka na obieranie – ożywienie i wyższe ceny
W marcu i kwietniu ceny jabłek na obieranie u zdecydowanej większości pośredników wynosiły 0,75 zł/kg. Tej stawki nie sposób nazwać inaczej niż rozczarowującą. Zwłaszcza jeśli ktoś zdecydował się na tak długie przechowanie, a takie przypadki się zdarzały. „Zamrożone” ceny jabłek deserowych do sortowania i minimalne zmiany cen jabłek przemysłowych sprawiły, że przez wiele tygodni w tym segmencie zupełnie nic się nie działo.
Obecnie oferty zakupu są wyraźnie wyższe. Widzimy ogłoszenia na poziomie 0,80–0,90 zł/kg za Idareda i Ligola. Nadal trudno nazwać je satysfakcjonującymi, ale wzrost zawsze będzie lepszy niż obniżki. Najwyższa potwierdzona przez nas oferta to 1,10 zł/kg, ale przy płatności gotówkowej.
Jabłka przemysłowe na koncentrat – praktycznie bez zmian
– Nie wiem, jak wyglądają ceny przetworzonego produktu, ale zakłady w Polsce nieco podniosły stawki. Więc i my je podnosimy – mówi nam jeden z przedsiębiorców, który handluje jabłkami przemysłowymi.
Następnie dodaje, że podobne ożywienie na rynku można było zanotować przez kilka dni także w przypadku jabłek na koncentrat. Niemniej dziś surowiec przetwarza niewiele zakładów, a ceny się nie zmieniły. Najczęściej jest to 0,60 zł/kg. Pytamy o przyczynę takiego stanu rzeczy. Nasz rozmówca tłumaczy to podażą, a dokładnie jej małą skalą.
– Kto ma dziś jabłka przemysłowe? – pyta retorycznie. Chodzi mu o grupy producenckie i sortownie, które po przymrozkach nie zaczęły sortować kilkukrotnie większych ilości jabłek, co dałoby wielokrotnie większą dostępność surowca. W efekcie w tym segmencie niewiele się zmienia i tak najprawdopodobniej zostanie aż do lipca i pierwszych ofert za jabłka z przerywki, o ile ktoś będzie je w stanie dostarczyć w tym sezonie.
