Sad24
StoryEditorImportowane truskawki

Greckie truskawki znów udają polskie. Jedni przesypują, inni tylko wyjmują punetki

Data:  13 maj 2026Autor:
13 maj 2026

Znów to samo. Kolejny rok z rzędu greckie truskawki są sprzedawane jako polskie. Detaliści nadal liczą na „kokosy”, ale zdaniem plantatorów świadomość konsumentów z roku na rok rośnie.

Znów to samo. Kolejny rok z rzędu greckie truskawki są sprzedawane jako polskie. Detaliści nadal liczą na „kokosy”, ale zdaniem plantatorów świadomość konsumentów z roku na rok rośnie.

Greckie truskawki udają polskie

Na jednym z targowisk w województwie lubelskim ktoś sprzedawał „polską Rumbę”. Problem polegał na tym, że nie była to odmiana Rumba i nie była to polska truskawka. Owoce widać na zdjęciu głównym. Nie ma większego znaczenia, o jakim mieście mowa, ponieważ takie sytuacje plantatorzy zgłaszali w ubiegłym tygodniu już dziesiątki razy.

– Najpierw sprzedająca zapewniała, że to Rumba, a potem że Flair. Odpowiedziałem jej, że uprawiam obie i to żadna z nich. Po tym rozmowa nie była już tak przyjemna – relacjonuje nam plantator, który w tym samym czasie oferował swoje truskawki po znacznie wyższej cenie.

Jak dodaje, detalistka nie cieszyła się dużym zainteresowaniem. Oferowała owoce po 30 zł/kg, podczas gdy lokalni plantatorzy cenili krajowe truskawki jeszcze po 40 zł/kg. – Edukacja i świadomość konsumentów, świeżość i lokalne marki. Jeśli zrobimy to wszystko, to moim zdaniem import przestaje być taki straszny. Mimo tańszej konkurencji sprzedałem tego dnia 140 kg truskawek po 40 zł/kg, głównie w mniejszych opakowaniach. Da się konkurować jakością – dodaje nasz rozmówca.

Ile można zarobić na „przesypce”?

Zacznijmy od tego, że detalistka z powyższej historii nawet nie pofatygowała się, by przesypać owoce do tradycyjnych łubianek. „Przesypka” to znacznie częściej spotykana praktyka. W tym wypadku owoce zostały jedynie wyjęte z drewnianych skrzyneczek i były oferowane w punetkach, do których trafiły jeszcze na plantacjach w Grecji.

W ostatnich dniach ceny hurtowe greckich truskawek wynosiły najczęściej od 20 do 25 zł/kg. Łatwo przeliczyć potencjalny zysk ze sprzedaży przykładowych 100, 200 czy 300 kg. Wiele wskazuje jednak na to, że w tym roku amatorzy sprzedaży greckich truskawek jako polskich nie zrobią dobrego biznesu. Importowane owoce nie są aż tak bardzo konkurencyjne cenowo wobec polskich. Ponadto ceny polskich truskawek od weekendu majowego już nieco spadły. W efekcie różnica w cenie, na której można zarobić, prawdopodobnie będzie się dalej zmniejszać.

Pamiętna akcja Agrounii

W tym miejscu warto przypomnieć głośną akcję Agrounii, która miała miejsce na podwarszawskim rynku hurtowym 2 czerwca 2022 roku. Wówczas plantatorzy i działacze nakryli oraz udokumentowali detalistów na gorącym uczynku, gdy przesypywali owoce do łubianek na jednej z ramp.

Efekt tego wydarzenia był odczuwalny przez kolejne dni. Wzrósł popyt na krajowe truskawki i wzrosły ich ceny. Potwierdzały to wówczas setki plantatorów. Zwolennicy tego typu zdecydowanych działań dodają, że podobna akcja jest potrzebna co roku, co najmniej raz w sezonie.

 

image
FOTO: Sad24
13. maj 2026 09:55