Sad24
StoryEditor

Jak chronić sady przed upałem? Przy 40°C owoce mogą nagrzewać się nawet do 50°C

Data:  26 czerwiec 2026Autor:
26 czerwiec 2026

Jak mówi Michał Malarczyk z Agro-Centr w Dąbrówce Starej, upały są dziś jednym z głównych tematów w sadach. W wielu kwaterach pojawiły się już pierwsze oparzenia na zawiązkach. W najbliższych dniach temperatury mają być jeszcze wyższe, więc ryzyko takich uszkodzeń będzie rosło.

Jak mówi Michał Malarczyk z Agro-Centr w Dąbrówce Starej, upały są dziś jednym z głównych tematów w sadach. W wielu kwaterach pojawiły się już pierwsze oparzenia na zawiązkach. W najbliższych dniach temperatury mają być jeszcze wyższe, więc ryzyko takich uszkodzeń będzie rosło.

Przy temperaturach powyżej 40°C owoce mogą nagrzewać się nawet do 50°C, a wtedy bardzo łatwo o uszkodzenia słoneczne. Najlepiej chronią przed nimi siatki nad sadami i schładzanie wodą, ale nie każdy może z tych rozwiązań skorzystać. Dlatego w wielu kwaterach nadal zasadne jest zabielanie.

Sieci i schładzanie wodą

Najlepszy efekt dają siatki rozciągnięte nad sadami. Dzięki nim światło jest rozproszone, a kwatera lekko zacieniona. W efekcie temperatura w sadzie jest niższa, a liście i owoce nagrzewają się mniej niż w sadzie bez takiej osłony.

Drugim rozwiązaniem jest schładzanie sadu wodą w czasie najwyższych temperatur. Michał Malarczyk wskazuje tu godziny między 14 a 18. Włączanie systemów antyprzymrozkowych obniża temperaturę owoców i ogranicza ryzyko uszkodzeń słonecznych.

Zabielanie jeszcze ma sens

Tam, gdzie nie ma siatek, można wykonać zabiegi zabielające. Jak wyjaśnia nasz rozmówca, sadownicy w pierwszej kolejności sięgają po glinkę kaolinową, Manisol oraz produkty wapniowo-krzemowe, takie jak SILiCAL Vital, Smartsil WP, Barrier Si-Ca czy SIL-org. Ich zadanie jest proste: zabielić powierzchnię i ograniczyć bezpośrednie nasłonecznienie owoców. Ciekawym rozwiązaniem jest też INO REGULATOR UV, czyli termoregulator, który obniża temperaturę liści i zawiązków oraz reguluje gospodarkę wodną roślin.

Dzięki takim zabiegom owoce mniej się nagrzewają i są lepiej chronione przed przegrzaniem. Zabielając ograniczamy uszkodzenia słoneczne w postaci poparzeń na zawiązkach.

Im wcześniej, tym lepiej

Najlepiej, jeśli takie zabiegi są wykonane przed nadejściem upałów. Michał Malarczyk zaznacza jednak, że jeśli ktoś się spóźnił, to nadal może taki zabieg wykonać. Trzeba tylko zrobić to wieczorem, kiedy nie ma już silnego nasłonecznienia.

W gruszach mniej brązowienia liści

W gruszach zabielanie daje jeszcze jeden efekt. Ogranicza brązowienie liści, które w czasie bardzo wysokich temperatur latem pojawia się często.

Dlatego, jeśli tylko jest jeszcze możliwość wykonania takiego zabiegu, warto go zrobić. Przy temperaturach, które mają nadejść w niedzielę i poniedziałek, może to mieć duże znaczenie.

Przy 40°C owoce mogą przekroczyć 50°C

Przy temperaturze powyżej 40°C owoce mogą osiągać nawet 50°C lub więcej. W takich warunkach uszkodzenia słoneczne będą się nasilały. Dlatego zabiegi ograniczające nagrzewanie trzeba wykonać jeszcze przed największą falą upałów albo, jeśli nie udało się wcześniej, wieczorem przed kolejnym gorącym dniem.

Technika zabiegu też ma znaczenie

Sam wybór produktu to nie wszystko. Trzeba jeszcze dobrze wykonać zabieg. Nasz rozmówca zaleca większą ilość cieczy roboczej, minimum 650–750 litrów na hektar, a także dodatek adiuwanta. Ważne jest też bardzo dobre wymieszanie produktu, żeby nie dopuścić do zatykania końcówek w opryskiwaczu.

26. czerwiec 2026 16:27