Rekordowy import czereśni do Polski
W sezonie 2026 polskie czereśnie były w marketach rzadkością, nawet w szczycie zbiorów. To zdecydowanie największy rynkowy problem, o którym dyskutowaliśmy nie raz na łamach portalu, a także podczas tegorocznej edycji Letnich Pokazów Czereśniowych. Dziś mamy potwierdzenie w faktach, czyli w danych GUS opracowanych na podstawie danych Ministerstwa Finansów. Import świeżych czereśni w czerwcu dosłownie przyprawia o zawrót głowy...
W czerwcu importerzy sprowadzili do Polski rekordowy wolumen czereśni, jeśli weźmiemy pod uwagę tylko ten miesiąc. Mówimy o niemal 5700 tonach. To równowartość blisko 12% naszej tegorocznej produkcji, więc wpływ na rynek jest oczywisty. Wzrost w stosunku do ostatnich lat najlepiej obrazuje załączony niżej wykres.
Dominowała Grecja, nie Turcja
W czerwcu w dostawach nie dominowały jeszcze tureckie czereśnie. Najwięcej owoców sprowadzono z Grecji, chociaż jej przewaga nie była aż tak duża jak w przeszłości. Co ciekawe, na drugim miejscu znalazła się Bułgaria, która raczej nie kojarzy nam się z dużą produkcją sadowniczą. Trzecie miejsce Niemiec to najprawdopodobniej reeksport. Niżej załączamy wykres ilustrujący geografię dostaw w czerwcu.
Dane za lipiec nie są jeszcze dostępne, ale to, co w nich zobaczymy, nie jest trudne do przewidzenia. Najprawdopodobniej import był porównywalnie duży do czerwcowego. Najpewniej największym dostawcą będzie Turcja. W lipcu i sierpniu to właśnie tureckie owoce dominują na półkach marketów.
