Sad24
StoryEditorZabytkowe ciągniki i maszyny

Tak wyglądała praca w sadach 60 lat temu. Te maszyny były wtedy codziennością

Data:  31 sierpnia 2026Autor:
31 sierpnia 2026

Patrząc na te proste rozwiązania techniczne, chyba żaden sadownik dobrowolnie by do nich nie wrócił... Nie możemy jednak zapomnieć o historii i rodzimej myśli technicznej. Opowiada o nich pasjonat z okolic Mogielnicy.

Patrząc na te proste rozwiązania techniczne, chyba żaden sadownik dobrowolnie by do nich nie wrócił... Nie możemy jednak zapomnieć o historii i rodzimej myśli technicznej. Opowiada o nich pasjonat z okolic Mogielnicy.

Zapraszamy na materiał wideo z wystawy zabytkowych ciągników i opryskiwaczy. W ramach Folk Festiwalu zorganizował ją Jan Nowakowski, pasjonat techniki sadowniczej z Główczyna.

Opryskiwacz 60 lat temu ciągnięty przez konia

Dziś standardem w opryskiwaczach są elektrozawory i komputery. Oszczędzamy ciecz roboczą, a korony drzew są nią idealnie pokryte... Nie zawsze tak było. Chociaż wielu czytelników zapewne pamięta opryskiwacze ciągnięte przez konie, to od kilkudziesięciu lat nie widzimy takich obrazków w naszych sadach.

Wystawa zabytkowych opryskiwaczy na Folk Festiwalu w Mogielnicy doskonale przypomniała – szczególnie młodszym sadownikom – jak wyglądała ochrona sadów w latach 50., 60., 70. i 80. Prezentowane proste, nieprecyzyjne i często awaryjne maszyny były codziennością w pracy naszych dziadków.

Ciągniki? Przede wszystkim Ursus C-325/C-328/C-330

To samo możemy powiedzieć w przypadku ciągników. Dziś mamy komfortowe kabiny, dużą moc i ogromną funkcjonalność. 50 czy 60 lat temu nierzadko jeszcze nieosiągalnym szczytem marzeń był Ursus C-325 czy C-328. Razem z Janem Nowakowskim – organizatorem wystawy starych maszyn – dochodzimy do ciekawego wniosku. Także w czasach PRL modyfikacje mniejszych Ursusów były potrzebne.

Różnica polegała na tym, że potrzebne było obniżenie, a nie zwężenie ciągnika. Przy rozstawach 6 czy nawet 10 metrów między rzędami sadownik chciał siedzieć jak najniżej pod zwisającymi „parasolami” z gałęzi. Zachodnie ciągniki zaczęły w większych ilościach pojawiać się w naszych sadach dopiero od początku XXI wieku. Więcej w materiale wideo.

 

31. sierpień 2026 18:56