Projekt dotyczy szkód spowodowanych wysoką temperaturą w dniach 27–29 czerwca 2026 r. Warunkiem jest położenie upraw na obszarze wskazanym przez IUNG, gdzie temperatura wynosiła co najmniej 37°C, oraz potwierdzenie wystąpienia szkód przez właściwego wojewodę.
Projekt podaje już konkretne stawki pomocy. Dla upraw owocowych objętych wsparciem przewidziano 1000 zł/ha, natomiast dla wskazanych warzyw 300 zł/ha. Trzeba jednak pamiętać, że na tym etapie są to propozycje zapisane w projekcie, a nie obowiązujące jeszcze przepisy.
Kto może otrzymać 1000 zł/ha?
Wyższą stawką mają zostać objęte maliny, jeżyny, porzeczki, jagody, żurawina, świdośliwa, truskawki, poziomki, agrest i borówki. W przypadku cebuli, ogórków, pomidorów, selera, fasoli i grochu projekt przewiduje 300 zł/ha.
Nie wystarczy jednak samo prowadzenie jednej z tych upraw. Pomoc dotyczy powierzchni, na której szkody powstały właśnie w czasie fali wysokich temperatur z 27–29 czerwca i która znajduje się na obszarze wskazanym przez IUNG.
Wnioski tylko do 15 września
Jeżeli przepisy wejdą w życie w obecnym kształcie, czasu na złożenie wniosku będzie niewiele. Projekt przewiduje nabór do 15 września 2026 r. Wnioski mają trafiać do ARiMR na formularzu przygotowanym przez Agencję. Będzie można je składać również za pomocą systemu teleinformatycznego. Pomoc ma być udzielana w formule de minimis.
1000 zł/ha, ale jest limit
Tu pojawia się jeszcze jedno ważne zastrzeżenie. Na pomoc po czerwcowych upałach przewidziano limit 120 mln zł. Jeśli złożone wnioski przekroczą tę kwotę, ARiMR zastosuje współczynnik korygujący. Wtedy faktyczna kwota wypłacona plantatorowi może być niższa.
Lubelskie, Mazowsze i Łódzkie najmocniej na mapie IUNG
Ciekawe są również dane pokazujące skalę powierzchni zagrożonej. Najwięcej upraw krzewów owocowych znalazło się na takim obszarze w województwie lubelskim – 39 251,24 ha, czyli około 40,7% powierzchni wskazanej w całym kraju.
Na drugim miejscu znalazło się województwo mazowieckie – 31 721,54 ha, a na trzecim łódzkie – 10 141,97 ha. Te trzy województwa odpowiadały łącznie za około 84% powierzchni zagrożonych upraw krzewów owocowych w Polsce.
Na razie mówimy jednak o projekcie rozporządzenia, a nie o obowiązujących już przepisach. Dokument trafił do konsultacji, które ze względu na planowane szybkie wejście rozporządzenia w życie mają potrwać siedem dni.
