Aktualne ceny śliwek – 05.08.2026
W zagłębiu grójeckim śliwki są jeszcze kupowane po 2,00 zł/kg. Chodzi o fioletowe odmiany o średnicy powyżej 35 mm, czyli spełniające „marketowy standard”. Podobnie jest w rejonie Szydłowa, chociaż zarówno kupcy, jak i sadownicy mówią o tendencji spadkowej.
Są grupy, które nie kupują śliwek, ponieważ ich odbiorca – sieć Lidl – znacząco ograniczył zakupy w kraju. W szczycie krajowych zbiorów sieć bazuje na owocach importowanych.
Jeden z naszych rozmówców, sadownik z rejonu Białośliwia, alarmuje, że jego odbiorca oferuje za śliwki jedynie 1,30 zł/kg. Przedsiębiorca dostarcza je do sieci Dino. Pytamy innych dostawców tej sieci, którzy potwierdzają tendencję spadkową. Twierdzą jednak, że aktualna cena sprzedaży nie zmusza do oferowania tak niskich stawek. Najpewniej jest to więc pojedynczy przypadek próby wykorzystania sadowników.
Zwroty z marketów
Kolejni przedsiębiorcy, którzy dostarczają owoce do największej sieci marketów – Biedronki – niezależnie od siebie informują, że mają bardzo duże zwroty z centrów logistycznych. To samo obserwowaliśmy w handlu borówkami ponad dwa tygodnie temu.
Z jednej strony jakość owoców po upałach rzeczywiście spadła, szczególnie w przypadku Lepoticy. Z drugiej strony lata doświadczeń i obserwacji sposobu kształtowania cen każą sądzić, że nie zawsze chodzi wyłącznie o jakość. Czy chodzi o celowe spiętrzenie podaży w kraju, aby kupować owoce jeszcze taniej?
Być może najwięksi gracze oczekują, że krajowe owoce, produkowane w unijnych realiach, będą kupowali równie tanio jak owoce serbskie i bośniackie, które do tej pory dominowały i nadal dominują na sklepowych półkach?
– Jeśli tak ma wyglądać handel, to wykarczujmy wszystko i zasadźmy lasy. Przecież zawsze skądś da się sprowadzić owoce! – alarmują sadownicy.
Trudna sprzedaż na rynkach hurtowych
W przypadku śliwek widzimy niemal analogiczną sytuację jak w przypadku czereśni. Krajowe owoce nie trafiają na półki największych sieci, więc jadą na rynki hurtowe.
Ceny wywoławcze i transakcyjne są nieco wyższe od cen skupu lub utrzymują się na tym samym poziomie. Niestety możliwości sprzedaży i jej płynność pozostawiają wiele do życzenia. W ostatnich dniach sprzedaż większych ilości Lepoticy była praktycznie niemożliwa.
Mniejsze zbiory śliwek i niższe ceny
W ubiegłym roku ceny skupu i ceny hurtowe w sierpniu były dość stabilne. W przypadku większości popularnych odmian utrzymywały się w przedziale 2,50–3,00 zł/kg.
Zgodnie ze wstępnym szacunkiem GUS w tym roku zbierzemy mniej śliwek. Spadek nie jest duży, ponieważ wynosi 4 proc. Niemniej połączenie aktualnych realiów rynkowych z niższym plonowaniem wydaje się nielogiczne.
Przed rokiem nie mieliśmy jednak tak dużej presji znacznie tańszych owoców z importu. Markety kupowały w kraju dużo owoców, dzięki czemu handel był płynny.
Wyznacznikiem tego sezonu jest niepokojący, wręcz ostentacyjny import spoza Unii Europejskiej w szczycie zbiorów czereśni, borówek, a teraz również śliwek...
