Jest w Polsce coś takiego jak sąsiedzka pomoc i solidarność. W ostatnich dniach widzimy, że ma się bardzo dobrze. Dziękujemy wszystkim, którzy pomagają z dobrego serca.
Sąsiedzi pomogli w cięciu zimowym
Góry Kluczkowickie to mała miejscowość w gminie Opole Lubelskie, gdzie wszyscy się znają. Rosną tu przede wszystkim sady i plantacje owoców jagodowych. W Wigilię ubiegłego roku zmarł tata naszej rozmówczyni, który prowadził gospodarstwo rolne razem z jej mamą. Ona sama nie mieszka już w domu rodzinnym, więc dla jej mamy to bardzo trudna sytuacja.
Jest jeszcze w naszym kraju coś takiego, jak solidarność. Sąsiedzi i koledzy zmarłego mężczyzny sami zorganizowali się i wczoraj pomogli tej kobiecie w kluczowym, a przede wszystkim bardzo pracochłonnym zimowym zajęciu. Zmarły przez lata był mechanikiem i tym razem to sąsiedzi coś mu „naprawili”. Panie solidarnie zadbały o solidne posiłki, więc były siły do pracy.
Sadownicy potrafią pomagać
20 mężczyzn z najbliższej okolicy wykonało przez cały dzień ogrom pracy. Wczoraj obcięli jedną kwaterę i zaczęli drugą. W przyszły czwartek najprawdopodobniej uda im się skończyć pracę. Mama i córka są niezmiernie wdzięczne i jeszcze raz chcą wszystkim podziękować również z tego miejsca.
To kolejny, i na pewno nie ostatni, taki przykład, który opisujemy na łamach naszego portalu. Dwa lata temu sąsiedzi pomagali w Otalęży, wczoraj w Janowie koło Białej Rawskiej i w opisywanych Górach Kluczkowickich. Zapewne takich historii jest znacznie więcej. Nadal potrafimy sobie pomagać, a sąsiedzka solidarność ma się dobrze.

