Przed nami dwie zimne lub mroźne noce
Po kilku wyjątkowo ciepłych dniach, niemal jak w środku lipca, czeka nas nieznaczne ochłodzenie i dwie bardzo zimne noce. Będzie to wynikać z faktu, że niebo nad Polską będzie bezchmurne, a z północy zacznie napływać chłodne powietrze. Takie warunki sprzyjają szybkiemu wypromieniowaniu ciepła z gleby. Trwająca susza dodatkowo spotęguje to zjawisko.
Zimna ma być już najbliższa noc ze środy na czwartek. Skrajne modele wyliczają, że temperatura w południowej połowie kraju spadnie nawet do +1/+2°C przy gruncie. Lokalnie, w rejonach podgórskich, ma być -1/-2°C.
Kolejna noc, z czwartku na piątek, ma być równie zimna, ale chłód obejmie inne rejony kraju. Temperatury w centralnej części Polski również mogą spaść do 0°C przy gruncie. Krótkie i lokalne przymrozki są prawdopodobne, a za ich wystąpieniem przemawia pogłębiająca się susza. Nawet w najgorszym scenariuszu mogą to być jednak przymrozki przygruntowe, krótkie i bardzo lokalne. Podsumowując, możliwe są niegroźne przymrozki radiacyjne, które mimo wszystko mogą być kłopotliwe dla producentów truskawek.
Przymrozki nawet w czerwcu
Taka kombinacja warunków każe zadać pytanie, czy rzeczywiste temperatury, które zanotujemy, znów okażą się niższe od wyliczeń modeli meteorologicznych. Tego nie wiemy, ale podczas ostatniej fali przymrozków sadownicy podkreślali, że minimalne temperatury były od 1 do 3 stopni niższe od prognoz.
Ewentualny przymrozek pod koniec maja nie jest w Polsce zjawiskiem nowym. W przeszłości zdarzały się one jeszcze w czerwcu. Z drugiej strony były bardzo krótkie i miały bardzo lokalny charakter. Równocześnie potrafiły generować straty, na przykład we wschodzących ziemniakach. Ujemne temperatury pod koniec maja to zwykle 1–2 godziny przed wschodem słońca. Na pewno wrócimy do tematu jutro i pojutrze. Sprawdzimy, czy któreś ze stacji zanotowały ujemne temperatury.
