Spekulacja na „obierce” nie wyszła
Lata mijają i nadal nie brakuje sadowników, którzy próbują swoich sił w jesiennej spekulacji jabłkami przemysłowymi. Chodzi przede wszystkim o listopad i grudzień. Chociaż udaje się to coraz rzadziej, nie brakuje podwórek wypełnionych „przemysłem”. Są też tacy, którzy jabłka przemysłowe magazynowali w chłodniach aż do lutego. Opowiadają o tym przedsiębiorcy, którzy pośredniczą w handlu surowcem.
Są wreszcie tacy, którzy spekulują jabłkiem na obieranie. W tym wypadku ceny zawsze są nieco wyższe niż w przypadku jabłek na koncentrat, a zimą zazwyczaj stawki też bywały nieco wyższe od jesiennych. Teoretycznie są to przynajmniej przesłanki, że uda się sprzedać surowiec drożej. Czy ktoś przeliczył masę, która odparowała wraz z wodą, oraz to, jaka stawka zrekompensowałaby ten ubytek?
Są wreszcie tacy, którzy, owszem, magazynują jabłka na obieranie w chłodniach, ale dlatego, że zakontraktowali zimowe dostawy z przetwórnią.
Jabłka na obieranie – aktualne ceny, 24.03.2026
W tym sezonie nie dało się zarobić także na „trzymaniu” obierki. W drugiej połowie września maksymalną ceną w przetwórniach był przez krótki czas poziom 1,20 zł/kg w przypadku Ligola. W październiku zdecydowana większość ofert w zakładach wynosiła 1,00 zł/kg. Tygodnie mijały, a ceny spadały. Zimą pośrednicy oferowali najczęściej 0,80–0,90 zł/kg.
W marcu wyraźnie spadły ceny jabłek przemysłowych i, jak zawsze, spadły wraz z nimi ceny jabłek na obieranie. Obecnie praktycznie wszystkie oferty za Idareda na obieranie wynoszą 0,75 zł/kg. Odjęcie kosztu zbioru ręcznego jesienią zamyka dyskusję o opłacalności. Dyskutowaliśmy o niej nie raz jesienią i w tym sezonie zbiór na obieranie nie prezentował się korzystnie. W drugiej połowie października sprzedaż na koncentrat i na obieranie, po odjęciu kosztu zbioru i droższej logistyki, dawała sadownikowi zbliżony przychód.
Dlaczego nie chcą naszej kostki?
Jeśli chodzi o popyt, to w zasadzie od połowy września przetwórcy w Polsce informowali o niskim popycie ze strony zachodnich odbiorców. Przyczyną był urodzaj w Niemczech i Holandii. Dziś dochodzi do tego spadek jakości jabłek w tamtejszych chłodniach. W efekcie zakłady w Europie Zachodniej w bardzo ograniczonym zakresie kupują surowiec z Polski na soki i koncentraty oraz produkty po obieraniu jabłek. Pozostając w granicach kraju, kluczowe są dziś ceny jabłek na koncentrat, które spadły do 0,55 zł/kg i mniej, i to one są główną przyczyną ceny 0,75 zł/kg za jabłka na obieranie.

