Łukasz Cielma
StoryEditor

Rene Albers – 3 negatywne scenariusze dla czereśni po zimie 2025/2026

Data:  24 luty 2026Autor:
24 luty 2026

Podczas Sadowniczego Tygodnia Online, jeden dzień poświęciliśmy czereśniom. To właśnie w trakcie tego webinaru Rene Albers nakreślił 3 możliwe scenariusze po mrozach. W to, że zima zupełnie nie wpłynie na kondycję czereśni w Polsce, wierzy już chyba niewielu.

Podczas Sadowniczego Tygodnia Online, jeden dzień poświęciliśmy czereśniom. To właśnie w trakcie tego webinaru Rene Albers nakreślił 3 możliwe scenariusze po mrozach. W to, że zima zupełnie nie wpłynie na kondycję czereśni w Polsce, wierzy już chyba niewielu.

Webinarium czereśniowe

W ostatni czwartek (19.02.2026) w ramach Sadowniczego Tygodnia Online dyskutowaliśmy o czereśniach. Wydarzenie cieszyło się ogromnym zainteresowaniem wśród sadowników. W pokoju webinaryjnym wystąpienie Rene Albersa i dr Andrzeja Grendy oglądało od 250 do 300 osób. Ponadto oglądaliście transmisję na żywo na portalu Facebook oraz na YouTube. Gość z Holandii skupił się na możliwych scenariuszach po falach mrozu, które panowały w Polsce. Finalny wpływ nawet -30°C poznamy zapewne dopiero w maju, po kwitnieniu. Na razie opinie są podzielone. Rozmawiamy z optymistami i pesymistami.

1 – Martwe drewno

Na wstępie ekspert mówił o najgorszym scenariuszu, czyli takim gdy mamy uszkodzone całe gałęzie, a także drzewa. Liście początkowo rozwijają się, ale po około dwóch tygodniach żółkną i zaczynają opadać. Nawet jeśli kwiaty zostaną zapylone, to praktycznie wszystkie zawiązki opadną. W takim przypadku ogólny wzrost drzewa jest bardzo nierównomierny i powolny. Najlepszym wyjściem jest bardzo mocne cięcie tak, aby uformować koronę od nowa. Wówczas musimy się jednak liczyć z brakiem owocowania przez dwa kolejne sezony.

2 – Zdrowe drewno, ale martwe pąki kwiatowe

W tym wypadku nie mamy martwych gałęzi, ani drzew, ale za to mamy uszkodzone pąki kwiatowe. To właśnie ten scenariusz, zdaniem Rene Albersa, jest w Polsce dość prawdopodobny. Drzewa przetrwają, ale plony będą co najwyżej symboliczne. Oznacza to bardzo silny wzrost wegetatywny. W tym wypadku należy znacząco ograniczyć nawożenie i nawadnianie. Warto również rozważyć cięcie korzeni w lipcu, ale tylko wtedy, gdy mamy nawadnianie. Niezależnie od braku plonu, drzewa musimy ciąć tak samo, jak co roku.

3 – Zdrowe pąki kwiatowe, ale będzie ich mniej

W trzecim scenariuszu mamy zdrowe pąki kwiatowe, choć nie taką liczbę, jak w normalnym roku. Mówimy o 10–60% pełnej liczby pąków. To najmniej bolesny skutek bardzo mroźnej zimy, ale nadal wymagający od nas zaangażowania i konkretnych działań. Krótko mówiąc, musimy zadbać o możliwie jak największe zawiązanie. Po pierwsze będzie to intensywne nawożenie, dokarmianie i nawodnienie. Musimy również zadbać o owady zapylające, aby z mniejszej puli kwiatów uzyskać możliwie największy plon. W Holandii częstą praktyką w celu poprawienia zawiązania jest stosowanie proheksadionu wapnia.

Sad Łukasza Cielmy

Łukasz Cielma, sadownik i bloger, z którym dziś rozmawialiśmy na ten temat, jest ze swoimi opiniami gdzieś pośrodku. Dziś lustrował swoje czereśnie i widzi zróżnicowany poziom uszkodzeń w zależności od odmiany. Mrozy w gminie Urzędów najlepiej zniosła odmiana Wanda. Gorzej jest na Reginie, a najgorzej na Kordii. Ponadto gorzej prezentują się pąki na zewnątrz korony, a lepiej te wewnątrz. Sadownik ma mieszane uczucia i przyznaje, że wszystkiego dowiemy się dopiero w maju…

24. luty 2026 23:26