SAD24
StoryEditorSkup czereśni

Rusza skup Summita i są pierwsze ceny

Data:  16 czerwiec 2026Autor:
16 czerwiec 2026

Markety nie chcą słyszeć o polskich czereśniach… To stwierdzenie powtarza się w wielu rozmowach. Są pierwsze ceny skupu za Summita. Nie zachwycają przy tegorocznym nieurodzaju, ale nie jest to wina grup.

Markety nie chcą słyszeć o polskich czereśniach… To stwierdzenie powtarza się w wielu rozmowach. Są pierwsze ceny skupu za Summita. Nie zachwycają przy tegorocznym nieurodzaju, ale nie jest to wina grup.

Ogromna presja importowanych czereśni

Po kilku rozmowach z przedstawicielami grup producenckich oraz z zakupowcem jednej z sieci dochodzimy do smutnych, a raczej bardzo negatywnych wniosków. W przypadku czereśni jesteśmy obecnie tak naprawdę „gościem we własnym kraju”. Nasze owoce są uzupełnieniem oferty z importu.

Markety wręcz nie chcą słyszeć o krajowej czereśni. Ta sentencja powtarza się w kilku rozmowach i jest to dosłownie przerażające. Z kilku źródeł słyszymy o ogromnych, zakontraktowanych dostawach z Turcji. W tym miejscu można powiedzieć, że „wszystko się zgadza”. Tureckie media branżowe równolegle informują o rekordowych plonach i prognozach równie rekordowego eksportu w sezonie 2026.

Skup czereśni – aktualne ceny, 16.06.2026

W efekcie masowego zalania rynku zagranicznymi czereśniami grupy producenckie muszą dopasować się z cenami zakupu nie do lokalnych realiów rynkowych i plonów, tylko przede wszystkim do ofert zagranicznych. Jeden z naszych rozmówców informuje o dużych dostawach z Turcji, za które duża sieć płaci 17,00 zł/kg z dostawą do centrum logistycznego. W tej cenie mamy nie tylko owoce, ale też kartony, worki, palety, słupki, taśmę i transport…

W efekcie wyjściowe ceny skupu za Summita, który lada dzień będzie zrywany, nie są atrakcyjne z punktu widzenia sadownika. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę straty po przymrozkach i plonowanie głównie w górnej części korony.

– Dziś ruszamy ze skupem w cenie 12,00 zł/kg netto za owoce powyżej 24 mm średnicy – przekazuje nam pan Rafał z grupy Fruit Family.

Co Ci po nieurodzaju, jak nie ma ceny?

Producenci czereśni po stratach spowodowanych przymrozkami naturalnie liczyli na wyższe ceny, które zrekompensują im niższe plony. Niestety, ale dzisiejszy obraz rynku sprawia, że w najbliższym czasie to mało prawdopodobne. Zapewne późne odmiany spod osłon uda się sprzedać lepiej, gdy spadnie presja importu.

W tym miejscu dochodzimy do najważniejszego pytania. Czy polski owoc ma być dodatkiem do ogromnej oferty zagranicznych owoców? Czy może mamy tak dopasować produkcję, żeby sprzedawać poza okresem, gdy sprowadzane są czereśnie z południa? W którymś miejscu tych rozważań na pierwszym miejscu musi być postawiony interes narodowy i interes polskiej gospodarki.

16. czerwiec 2026 15:46