Sad24
StoryEditorCzereśnie

Nie tureckie, nie hiszpańskie. Dino promuje polskie czereśnie

Data:  23 lipca 2026Autor:
23 lipca 2026

Gdy jedni są regularnie krytykowani za importowane czereśnie, inni stawiają na sprzedaż polskich owoców. Promocyjna oferta jest równie atrakcyjna jak ta na owoce importowane.

Gdy jedni są regularnie krytykowani za importowane czereśnie, inni stawiają na sprzedaż polskich owoców. Promocyjna oferta jest równie atrakcyjna jak ta na owoce importowane.

Polskie czereśnie w sieci Dino

Na markety można, a czasem nawet trzeba narzekać. Chodzi dokładnie o politykę zakupową największych graczy. Podczas rozmów z przedsiębiorcami z zagłębia grójeckiego można nasłuchać się złych rzeczy o każdej z sieci. Niemniej trzeba od czasu do czasu dostrzec i podkreślić to, co pozytywne. W tym sezonie marka Dino wygrywa marketingowo i moralnie na sprzedaży krajowych czereśni, o ile w tym drugim przypadku można tak powiedzieć.

Zacznijmy od początku. W maju i na początku czerwca w tej sieci również oferowano czereśnie importowane. Niemniej wraz ze wzrostem podaży krajowych owoców na półkach widzieliśmy i nadal widzimy głównie czereśnie krajowe. Jeszcze w ubiegłym tygodniu cena detaliczna wynosiła 17,99 zł/kg. Nie znamy dokładnej relacji stawek dla każdego ogniwa łańcucha dostaw. Niemniej w teorii cena ta pozwalała zaoferować sadownikowi akceptowalną cenę w trudnym sezonie 2026.

image
FOTO: Sad24

Podwójnie dobra promocja

Dziś trafiliśmy w internecie na promocyjną grafikę sieci. W tym samym czasie, gdy na półkach konkurencyjnych sieci królują czereśnie tureckie oraz „zmęczone”, ostatnie partie czereśni hiszpańskich i mołdawskich, sieć Dino promuje krajowe czereśnie w cenie 12,99 zł/kg. To tyle samo, ile wynoszą cykliczne promocje w Biedronce i Lidlu.

Co widzi konsument? Z jednej strony dziesiątki tytułów o dominacji importowanych owoców w innych sieciach w szczycie sezonu i krytykę ze strony branży sadowniczej. Z drugiej natomiast równie atrakcyjną cenowo ofertę na krajowe owoce w sieci z polskim kapitałem. Oczywiście jedna promocja nie czyni z sieci Dino „automatycznie” najlepszego dyskontu w Polsce, ale tu pochwała się należy. 

Oznakowanie do poprawy

Mamy reklamę, mamy polskich dostawców i, co najważniejsze, polskie czereśnie. Atrakcyjnych opakowań raczej nie powinniśmy oczekiwać, ponieważ to nie delikatesy. Z drugiej strony mile widziane byłyby większe grafiki z polską flagą lub większe flagi na cenówkach. Te, które widzieliśmy ostatnio w sklepach sieci, są bardzo małe. Po pierwsze wymagają tego przepisy, a po drugie warto, żeby konsument po ułamku sekundy wiedział, że kupuje krajowe owoce.

image
FOTO: Sad24
23. lipiec 2026 14:56