Węzeł na S7: Skurów albo Podole
Jak wyjaśnia nam pan Adam Durka, który razem z sadownikami stara się, aby autostrada nie przebiegała przez rejon intensywnej uprawy sadowniczej w gminie Góra Kalwaria, obecnie analizowane są lokalizacje węzła planowanej autostrady A50 na drodze ekspresowej S7 w rejonie Grójca. Wśród rozważanych miejsc wymieniane są okolice Skurowa lub Podola/Kopalnej. Według rozmówcy większym poparciem samorządów Grójca, Chynowa i Góry Kalwarii cieszy się wariant przez Podole. Innego zdania mają być mieszkańcy Prażmowa.
Trzy warianty przez gminę
W przypadku wyboru wariantu przez Podole trasa miałaby kierować się w stronę Góry Kalwarii. W rozmowach dotyczących możliwego przebiegu pojawiają się między innymi: Czaplinek, Wincentów, Linin, Ludwików, Pęcław i Coniew... Nie brakuje także propozycji przesunięcia autostrady bardziej na południe, jeśli chodzi o przeprawę przez Wisłę. Jest też wariant biegnący przez osiedla na północy gminy.
– Trasę można też prowadzić możliwie prostym korytarzem od węzła w Podolu, a następnie po linii obecnej trasy DK50. To trzeci wariant. Co ciekawe, popierają go także mieszkańcy osiedli z północnej części gminy. To coś, co łączy ich z sadownikami. Warto to podkreślać i zabiegać wspólnie o ten wariant, zamiast sprzeczać się – mówi pan Adam.
Z jakiegoś powodu burmistrz gminy promuje przebieg przez kolejne, gęsto zabudowane miejscowości na południu gminy, czyli tereny o skoncentrowanej produkcji sadowniczej.
Sadownicy obawiają się wyburzeń i podziału gospodarstw
Południowa część gminy Góra Kalwaria to obszar dużej koncentracji sadów. Zdaniem tamtejszych mieszkańców przebieg autostrady przez ten teren oznaczałby nie tylko zajęcie gruntów pod samą trasę, lecz także pod drogi dojazdowe i dodatkową infrastrukturę.
– Autostrada może przeciąć gospodarstwa, utrudnić dojazd do sadów i podzielić działki na jeszcze mniejsze części. Dla sadowników oznaczałoby to problemy z logistyką, transportem owoców oraz dalszym rozwojem gospodarstw. W niektórych przypadkach inwestycja mogłaby doprowadzić do całkowitej rezygnacji z produkcji rolnej – wskazuje rozmówca.
Dwie dodatkowe drogi dla ciężarówek?
Jak wynika z relacji pana Adama, planowana infrastruktura może obejmować nie tylko autostradę, ale również dwie równoległe drogi o wysokiej przepustowości. Miałyby one połączyć istniejące drogi krajowe nr 50 i 79, ponieważ – zgodnie z przedstawianą argumentacją GDDKiA – nie byłoby możliwe zlokalizowanie węzłów autostradowych w zbyt małej odległości od siebie.
Mieszkańcy obawiają się, że w przypadku wariantu biegnącego przez tereny sadownicze takie rozwiązanie może zwiększyć ruch samochodów i jeszcze bardziej skomplikować kwestie wyburzeń i podziału gruntów.
Rolnictwo kontra magazyny i zabudowa
Według rozmówcy w sąsiedztwie nowych dróg mogłyby w przyszłości powstawać magazyny, hale oraz strefy przemysłowe i to wydaje się kluczem do wyjaśnienia presji kładzionej na wariant przez południową część gminy. Taki scenariusz miałby być związany z zapisami planu ogólnego oraz rosnącym zapotrzebowaniem na tereny inwestycyjne w rejonie aglomeracji warszawskiej.
Pan Adam zwraca uwagę, że wybór południowego korytarza dla A50 przez gminę Góra Kalwaria mógłby oznaczać przeznaczenie terenów sadowniczych pod przyszłe inwestycje.
– Obawiam się, że sadownicy będą sprzedawać podzielone i mniejsze działki po niższych cenach, a później tereny te zostaną scalone i wykorzystane pod większe przedsięwzięcia. Bliskość autostrady, Warszawy i dwóch dróg krajowych to idealne miejsce na duże magazyny – mówi.
Potrzebne są konsultacje z sadownikami
Rozmówca podkreśla, że inwestycja o takiej skali powinna uwzględniać trzy podstawowe aspekty: ekonomiczny, społeczny i przyrodniczy. W przypadku terenów sadowniczych szczególnie ważna jest analiza liczby gospodarstw, które mogą zostać przecięte przez trasę.
Mieszkańcy chcą również wiedzieć, dlaczego lepszy logistycznie dla aglomeracji warszawskiej przebieg trasy po aktualnej osi DK50 nie jest brany pod uwagę. Pytań jest znacznie więcej... Najbardziej zainteresowani przebiegiem autostrady pytają, dlaczego burmistrz gminy tak otwarcie optuje za przebiegiem trasy przez sady?
Mieszkańcy zapowiadają udział w sesji
Jednym z najbliższych wydarzeń, podczas których mieszkańcy mogą przedstawić swoje stanowisko, ma być środowa sesja Rady Miejskiej w Górze Kalwarii (26.08.2026). Pan Adam zachęca wszystkich mieszkańców gminy do udziału w obradach i składania uwag do planu ogólnego.
– Potrzebna jest przejrzystość działań i publiczna debata. Mieszkańcy powinni poznać wszystkie warianty, zanim zapadną decyzje dotyczące planu ogólnego i dalszych prac nad autostradą. To powinna być nasza decyzja, a nie urzędników z Warszawy. Jeśli zdecydujemy razem, to łatwiej będzie nam się do niej dostosować – podkreśla.
