Sad24
StoryEditor

Trzy partie i spokój? Przy takim imporcie czereśni to za mało

Data:  01 lipiec 2026Autor:
01 lipiec 2026

WIJHARS w Łodzi informuje, że skontrolował trzy partie czereśni i malin i nie stwierdził nieprawidłowości. Tyle że przy skali importu, z jaką mamy do czynienia w ostatnich tygodniach, taki zakres działań po prostu niczego nie zmienia.

WIJHARS w Łodzi informuje, że skontrolował trzy partie czereśni i malin i nie stwierdził nieprawidłowości. Tyle że przy skali importu, z jaką mamy do czynienia w ostatnich tygodniach, taki zakres działań po prostu niczego nie zmienia.

Trzy partie bez zastrzeżeń

Wojewódzki Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Łodzi poinformował, że w ubiegłym tygodniu przeprowadzono kontrole czereśni i malin. Sprawdzano jakość, oznakowanie, kraj pochodzenia oraz oznaczenia przy sprzedaży luzem. Jak podano, działania były odpowiedzią na sygnały o dużym imporcie owoców oraz o nieuczciwych praktykach, w tym o przepakowywaniu zagranicznych produktów do polskich opakowań.

Wynik? Skontrolowano trzy partie owoców: dwie partie czereśni i jedną partię malin. Nieprawidłowości nie stwierdzono.

Problem nie znika

Dwie partie czereśni i jedna partia malin. To, że nie wykazano zastrzeżeń nie oznacza jeszcze, że wszystko odbywa się uczciwie i że sadownicy przesadzają, mówiąc o skali importu. Oznaczają tylko tyle, że w trzech sprawdzonych partiach nie stwierdzono uchybień.

To bardzo mało, jeśli zestawić ten wynik z tym, co widzimy w marketach i na rynkach hurtowych. Sytuację na rynku czereśni opisywaliśmy już wielokrotnie. Do Polski trafiały bardzo duże wolumeny owoców z Turcji, Grecji, Serbii, Bułgarii, Węgier i Rumunii.

Sadownicy, którzy sprzedawali swoje owoce na rynkach hurtowych, nieraz mówili również o próbach sprzedaży takich partii jako polskich czereśni.

Temat nie jest zamknięty

Przy tak dużej skali importu i tak dużym napięciu na rynku pytanie nie brzmi dziś, czy jakaś kontrola się odbyła. Pytanie brzmi, czy skala kontroli jest adekwatna do skali problemu.

Dobrze, że kontrole są prowadzone. Ale przy tym, co dziś dzieje się na rynku czereśni, trzy partie to po prostu za mało, by mówić o realnej kontroli nad rynkiem importu. 

01. lipiec 2026 18:03